{"id":768,"date":"2019-04-11T14:25:47","date_gmt":"2019-04-11T12:25:47","guid":{"rendered":"http:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/?page_id=768"},"modified":"2019-04-11T15:13:41","modified_gmt":"2019-04-11T13:13:41","slug":"zupelnie-inny-moniuszko-czyli-paria-na-festiwalu","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/zupelnie-inny-moniuszko-czyli-paria-na-festiwalu\/","title":{"rendered":"Zupe\u0142nie inny Moniuszko, czyli \u201eParia\u201d"},"content":{"rendered":"<p>W Roku Moniuszkowskim w cyklu zapomnianych oper, co roku prezentowanych na Wielkanocnym Festiwalu, zaprezentowano <i>Pari\u0119<\/i>, ostatni\u0105 oper\u0119 Stanis\u0142awa Moniuszki, pierwszy raz po w\u0142osku, czyli tak, jakby sobie tego \u017cyczy\u0142 kompozytor.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone wp-image-771\" src=\"http:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-content\/uploads\/sites\/9\/2019\/04\/BF190410_6535-300x200.jpg\" alt=\"\" width=\"758\" height=\"505\" srcset=\"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-content\/uploads\/sites\/9\/2019\/04\/BF190410_6535-300x200.jpg 300w, https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-content\/uploads\/sites\/9\/2019\/04\/BF190410_6535-768x512.jpg 768w, https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-content\/uploads\/sites\/9\/2019\/04\/BF190410_6535-1024x683.jpg 1024w, https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-content\/uploads\/sites\/9\/2019\/04\/BF190410_6535.jpg 1443w\" sizes=\"auto, (max-width: 758px) 100vw, 758px\" \/><\/p>\n<p>Katarzyna Ho\u0142ysz, Jurij Gorodecki i \u0141ukasz Borowicz, fot. Bruno Fidrych<\/p>\n<p>1.<\/p>\n<p>Piecz\u0119 nad przygotowaniem koncertowej prezentacji <i>Parii <\/i>sprawowa\u0142 dyrygent \u0141ukasz Borowicz, od pocz\u0105tku jeden z pomys\u0142odawc\u00f3w wspomnianego cyklu i jego realizator. W przeciwie\u0144stwie do <i>Halki <\/i>czy <i>Strasznego dworu<\/i>, kt\u00f3re uwa\u017cane s\u0105 za \u017celazny kanon polskiej opery ze wzgl\u0119du na tematyk\u0119 narodow\u0105, <i>Paria <\/i>jest dzie\u0142em niedocenionym, wok\u00f3\u0142 kt\u00f3rego naros\u0142o wiele nieporozumie\u0144 i z\u0142ych legend. Ju\u017c prapremiera utworu w 1869 roku zosta\u0142a \u017ale przyj\u0119ta przez warszawsk\u0105 publiczno\u015b\u0107, kt\u00f3ra oczekiwa\u0142a kolejnego dzie\u0142a \u201eku pokrzepieniu polskich serc\u201d, a us\u0142ysza\u0142a oper\u0119 w\u0142osk\u0105 w kroju melodii, harmonii i instrumentacji, kt\u00f3rej akcja rozgrywa\u0142a si\u0119 w staro\u017cytnych Indiach, odpowiadaj\u0105c na modne w tamtych czasach zapotrzebowanie na egzotyk\u0119 (modne w Europie, w Polsce nie bardzo). Tytu\u0142owy paria to parias, cz\u0142owiek z najni\u017cszej i najbardziej pogardzanej kasty spo\u0142ecznej w Indiach, kt\u00f3rej odmawiano cz\u0142owiecze\u0144stwa (\u201eTylko tygrysy wiedz\u0105, \u017ce paria ma w swoich \u017cy\u0142ach cz\u0142owiecz\u0105 krew\u201d \u2013 \u015bpiewa Idamor).<\/p>\n<p>Moniuszko liczy\u0142 na to, \u017ce dzi\u0119ki tej operze jego muzyk\u0105 zainteresuj\u0105 si\u0119 zagraniczne teatry \u2013 dlatego zleci\u0142 przet\u0142umaczenie na j\u0119zyk w\u0142oski libretta Jana Ch\u0119ci\u0144skiego. Wiedz\u0105c o tym, \u0141ukasz Borowicz uzna\u0142, \u017ce <i>Paria<\/i> b\u0119dzie \u201esmakowa\u0142 lepiej po w\u0142osku\u201d. To okaza\u0142o si\u0119 prawd\u0105, s\u0119k w tym, \u017ce ten \u201ew\u0142oski\u201d \u2013 lingwistycznie i muzycznie \u2013 Moniuszko nie smakuje tak dobrze, jak ten typowo polski. Cho\u0107 na pewno warto to gra\u0107.<\/p>\n<p>2.<\/p>\n<p>Powiedzmy od razu, \u017ce jest to bardzo dobra muzyka. Pod batut\u0105 Borowicza \u015bwietnie zabrzmia\u0142y ch\u00f3ry: m\u0119skie i \u017ce\u0144skie oraz wielki ch\u00f3r w finale opery (Ch\u00f3r Filharmonii Narodowej przygotowany przez Bartosza Micha\u0142owskiego), a partia orkiestrowa w wykonaniu Orkiestry Filharmonii Pozna\u0144skiej skrzy\u0142a si\u0119 i l\u015bni\u0142a, uwodz\u0105c przy tym ciekawymi detalami. Zaskakuj\u0105ce te\u017c jak bardzo i udatnie Moniuszko w kroju temat\u00f3w i motyw\u00f3w przewodnich opery wzorowa\u0142 si\u0119 na Rossinim czy Bellinim. To zupe\u0142nie inny Moniuszko ni\u017c ten, kt\u00f3ry skomponowa\u0142 <i>Halk\u0119 <\/i>czy <i>Straszny dw\u00f3r<\/i>, cho\u0107 i tamten wpatrzony by\u0142 we w\u0142oskie wzory.<\/p>\n<p>By\u0107 mo\u017ce brakuje tej operze pikanterii, nie ma w niej \u017cadnej egzotyki poza imionami bohater\u00f3w i miejscem akcji. Dwa lata temu prezentowano na festiwalu jednoakt\u00f3wk\u0119 Georges\u2019a Bizeta <i>Djamileh<\/i>, w kt\u00f3rej przysz\u0142y tw\u00f3rca <i>Carmen<\/i> popisa\u0142 si\u0119 wi\u0119ksz\u0105 pomys\u0142owo\u015bci\u0105 i wyobra\u017ani\u0105, je\u015bli chodzi o przywo\u0142anie orientalnego klimatu \u015brodkami muzycznymi. \u201eWydaje si\u0119, \u017ce Moniuszko spe\u0142ni\u0142 wszystkie warunki, aby <i>Paria<\/i> mog\u0142a odnie\u015b\u0107 sukces, a jednak nie uda\u0142o mu si\u0119 stworzy\u0107 arcydzie\u0142a, tym bardziej, \u017ce moda na egzotyk\u0119 przemin\u0119\u0142a\u201d \u2013 m\u00f3wi\u0142 \u0141ukasz Borowicz w wywiadzie dla \u201eBeethoven Magazine\u201d. Przypomnijmy, \u017ce kompozytor pracowa\u0142 nad t\u0105 oper\u0105 ca\u0142e 10 lat.<\/p>\n<p>3.<\/p>\n<p>To wszystko nie znaczy, \u017ce <i>Paria<\/i> zn\u00f3w powinna wr\u00f3ci\u0107 do lamusa. Przeciwnie \u2013 opera ta budzi zainteresowanie, a pod koniec czerwca odb\u0119dzie si\u0119 jej premiera w Teatrze Wielkim w Poznaniu w inscenizacji Grahama Vicka i pod dyrekcj\u0105 Gabriela Chmury.<\/p>\n<p>Ozdob\u0105 warszawskiego wykonania by\u0142 tenor liryczny Jurij Gorodecki w partii Idamora, czyli tytu\u0142owego parii. Jest zwyci\u0119zc\u0105 Konkursu Moniuszkowskiego w Warszawie w 2010 roku i laureatem V nagrody na Konkursie Kr\u00f3lowej El\u017cbiety w Brukseli w 2008. Zapad\u0142 mi w pami\u0119\u0107 dzi\u0119ki roli Jontka w <i>Halce<\/i> w inscenizacji Gra\u017cyny Szapo\u0142owskiej w Operze Wroc\u0142awskiej (grudzie\u0144 ubieg\u0142ego roku). Jego g\u0142os brzmi mi\u0119kko i ciep\u0142o, ma w sobie delikatno\u015b\u0107, ale i r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 barw \u2013 wierzy\u0142am jego wokalnej kreacji od pocz\u0105tku do ko\u0144ca. Dramaturgicznie taki wyb\u00f3r obsadowy by\u0142 wiarygodny: Idamor jest wprawdzie wojownikiem i wodzem, ale ma ukryt\u0105 s\u0142abo\u015b\u0107 \u2013 ukrywa to, \u017ce pochodzi z kasty wyrzutk\u00f3w spo\u0142ecznych. W pierwszej arii Idamora orkiestra bardzo dobrze towarzyszy\u0142a Gorodeckiemu, dbaj\u0105c o r\u00f3wnowag\u0119 brzmienia, dostosowuj\u0105c si\u0119 do specyfiki jego g\u0142osu; w II akcie jednak brzmia\u0142a ju\u017c jednak za bardzo ofensywnie, cz\u0119sto &#8222;przykrywaj\u0105c&#8221; wszystkich solist\u00f3w, nie tylko wiod\u0105cego tenora. Szkoda.<\/p>\n<p>Bardzo dobrze wypad\u0142 te\u017c baryton Szymon Komasa w roli ojca Idamora, szalonego D\u017caresa. To r\u00f3wnie\u017c jest g\u0142os, kt\u00f3rego mi\u0119kko\u015b\u0107 i koloryt sprawia s\u0142uchaczowi estetyczn\u0105 przyjemno\u015b\u0107. By\u0107 mo\u017ce jednak, \u017ce duet Idamora i D\u017caresa w II akcie w wykonaniu Gorodeckiego i Komasy m\u00f3g\u0142 zabrzmie\u0107 bardziej dramatycznie. Mniej przekonuj\u0105ca wyda\u0142a mi si\u0119 Katarzyna Ho\u0142ysz jako Neala, narzeczona Idamora, pochodz\u0105ca z w\u0142adczej kasty bramin\u00f3w. To du\u017cy i do\u015bwiadczony g\u0142os, jednak \u015bpiewaczka mia\u0142a spore problemy z intonacj\u0105, zw\u0142aszcza w I akcie opery. Trzeba jednak doceni\u0107 Katarzyn\u0119 Ho\u0142ysz za odwag\u0119 i \u017celazne nerwy, poniewa\u017c mia\u0142a zaledwie kilka dni na to, aby przygotowa\u0107 parti\u0119 Neali jako zast\u0119pstwo za Iwon\u0119 Sobotk\u0119, kt\u00f3ra wycofa\u0142a si\u0119 z produkcji z powod\u00f3w zdrowotnych i osobistych. Ho\u0142ysz mia\u0142a ju\u017c Neal\u0119 w repertuarze, \u015bpiewa\u0142a j\u0105 w nagraniu <i>Parii <\/i>pod dyrekcj\u0105 Warcis\u0142awa Kunca, kt\u00f3re ponad 10 lat temu ukaza\u0142o si\u0119 na p\u0142ytach wytw\u00f3rni DUX. Jednak w pewnym sensie musia\u0142a przygotowa\u0107 t\u0119 parti\u0119 od nowa, bo po w\u0142osku. <i>Alors, chapeaux bas!<\/i><\/p>\n<p><b>Anna S. D\u0119bowska<\/b><\/p>\n<p><i>\u015aroda, 10 kwietnia, godz. 19.30, Filharmonia Narodowa<\/i><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W Roku Moniuszkowskim w cyklu zapomnianych oper, co roku prezentowanych na Wielkanocnym Festiwalu, zaprezentowano Pari\u0119, ostatni\u0105 oper\u0119 Stanis\u0142awa Moniuszki, pierwszy raz po w\u0142osku, czyli tak, jakby sobie tego \u017cyczy\u0142 kompozytor. Katarzyna Ho\u0142ysz, Jurij Gorodecki i \u0141ukasz Borowicz, fot. Bruno Fidrych 1. Piecz\u0119 nad przygotowaniem koncertowej prezentacji Parii sprawowa\u0142 dyrygent \u0141ukasz Borowicz, od pocz\u0105tku jeden z [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":8,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-768","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/768","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=768"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/768\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":773,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/768\/revisions\/773"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=768"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}