{"id":259,"date":"2011-04-20T12:25:22","date_gmt":"2011-04-20T10:25:22","guid":{"rendered":"http:\/\/dev.yoho.pl\/beethoven\/recenzje\/?page_id=259"},"modified":"2016-12-19T12:27:48","modified_gmt":"2016-12-19T11:27:48","slug":"petra-lang-i-rundfunk-sinfonieorchester-berlin-20-kwietnia","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/petra-lang-i-rundfunk-sinfonieorchester-berlin-20-kwietnia\/","title":{"rendered":"Petra Lang i Rundfunk Sinfonieorchester Berlin &#8211; 20 kwietnia"},"content":{"rendered":"<p>Muzyka Ryszarda Wagnera i Ludwiga van Beethovena w programie koncertu to niby nic nadzwyczajnego, dzie\u0142a obydwu tw\u00f3rc\u00f3w nale\u017c\u0105 przecie\u017c do \u017celaznego repertuaru filharmonii i teatr\u00f3w operowych. Okazuje si\u0119 jednak, \u017ce to tylko cz\u0119\u015b\u0107 prawdy, bo z niewiadomych przyczyn na polskich estradach filharmonicznych i scenach teatralnych pojawiaj\u0105 si\u0119 raczej w dawkach homeopatycznych. Na co dzie\u0144 celuje w tym raczej niechlubnym rankingu w ostatnich latach niestety stolica. Z tej perspektywy wi\u0119c program koncertu Rundfunk Sinfonieorchester Berlin i Marka Janowskiego zyska\u0142 dodatkowej, nadspodziewanie interesuj\u0105cej warto\u015bci.<br \/>\nTradycje tej berli\u0144skiej orkiestry s\u0105 bardzo d\u0142ugie i bogate, si\u0119gaj\u0105 pocz\u0105tk\u00f3w niemieckiej radiofonii, czyli roku 1923. W\u015br\u00f3d jej dyrygent\u00f3w byli tak znakomici arty\u015bci, jak Sergiu Celibidache albo Eugen Jochum, a od dziewi\u0119ciu lat funkcj\u0119 dyrektora artystycznego i g\u0142\u00f3wnego dyrygenta sprawuje \u2013 urodzony notabene w Warszawie, w 1939 roku \u2013 Marek Janowski. Rzetelnego rzemios\u0142a wykonawczego najwy\u017cszej pr\u00f3by, bardzo wysokiego poziomu artystycznego zespo\u0142u mo\u017cna wi\u0119c by\u0142o spodziewa\u0107 si\u0119 w ciemno, zanim jeszcze zabrzmia\u0142y w Teatrze Wielkim \u2013 Operze Narodowej pierwsze d\u017awi\u0119ki. Nie s\u0105dzi\u0142em jednak, \u017ce pierwsza \u2013 Wagnerowska \u2013 cz\u0119\u015b\u0107 tego koncertu b\u0119dzie po prostu objawieniem.<br \/>\nRozpocz\u0119\u0142o si\u0119 od cyklu <i>Wesendonck-Lieder<\/i>, pi\u0119ciu liryk\u00f3w wokalno-symfonicznych niezwykle osobistych, wr\u0119cz intymnych. S\u0105 przecie\u017c te pie\u015bni wyrazem nami\u0119tnego uczucia Ryszarda Wagnera do Matyldy Wesendonck, muzy i kochanki, bez kt\u00f3rej pewnie nie by\u0142oby genialnego dramatu <i>Tristan i Izolda<\/i>. Powi\u0105zania muzyczne operowego dzie\u0142a i materii pie\u015bni s\u0105 zreszt\u0105 ewidentne, dla znawc\u00f3w i mi\u0142o\u015bnik\u00f3w tw\u00f3rczo\u015bci mistrza z Bayreuth uchwytne na pierwszy rzut ucha. Wykonywa\u0142a <i>Pie\u015bni <\/i>do s\u0142\u00f3w Matyldy Wesendonck Petra Lang, specjalizuj\u0105ca si\u0119 w kreowaniu r\u00f3l wagnerowskich. \u015apiewa\u0142a ju\u017c partie Kundry, Zyglindy, Brangeny, Wenus czy Ortrudy na najbardziej presti\u017cowych scenach i festiwalach operowych \u015bwiata. Powiedzie\u0107 o niej, \u017ce jest \u201esubteln\u0105 interpretatork\u0105\u201d pie\u015bni to zbyt ma\u0142o! <i>Wesendonck-Lieder<\/i> zabrzmia\u0142y bowiem po prostu genialnie \u2013 z ogromnym wyczuciem nastroju, barwy i z podkre\u015bleniem ich wspomnianej intymno\u015bci. Jednocze\u015bnie Petra Lang wykona\u0142a je z doskona\u0142\u0105 dba\u0142o\u015bci\u0105 o wyrazisto\u015b\u0107 tekstu i perfekcyjnie pod wzgl\u0119dem intonacyjnym, zachwycaj\u0105c sposobem artykulacji ka\u017cdego d\u017awi\u0119ku. Wynika to z faktu, \u017ce wibracji w jej \u015bpiewie jest tyle, ile potrzeba, a nie w nadmiarze (co niestety cz\u0119ste u innych, wsp\u00f3\u0142czesnych \u015bpiewaczek wagnerowskich). Niezwyk\u0142a w jej wykonaniu okaza\u0142a si\u0119 r\u00f3wnie\u017c <i>Mi\u0142osna \u015bmier\u0107 Izoldy<\/i>, do kt\u00f3rej niepowtarzalny kontekst \u201ewyczarowa\u0142\u201d Marek Janowski, wykonuj\u0105c wpierw ze swoj\u0105 orkiestr\u0105 cudowny <i>Vorspiel<\/i>. By\u0142 on delikatny, wysublimowany i absolutnie poetycki. Spokojnie p\u0142yn\u0105ca, nawarstwiaj\u0105ca si\u0119 konsekwentnie tkanka muzyczna kulminowa\u0142a wreszcie w ogromnym spi\u0119trzeniu \u2013 dramaturgicznie po prostu doskona\u0142ym. Niby nic w tym dziwnego, bo Janowski jest dyrygentem znakomitym, do tego do tw\u00f3rczo\u015bci Wagnera maj\u0105cym stosunek szczeg\u00f3lny. A jednak trudno si\u0119 by\u0142o najzwyczajniej nie wzruszy\u0107. Tak kszta\u0142towanych fraz, tak cyzelowanej warstwy harmonicznej, tak budowanego napi\u0119cia nie powstydzili by si\u0119 jego najwi\u0119ksi poprzednicy i najs\u0142awniejsi mistrzowie batuty.<br \/>\nMarek Janowski, z perspektywy ko\u0144ca pierwszej dekady XXI stulecia jawi si\u0119 jako dyrygent zapatrzony gdzie\u015b w przesz\u0142o\u015b\u0107, w najdoskonalsze tradycje kapelmistrzowskie si\u0119gaj\u0105ce swymi korzeniami nawet ponad sto lat wstecz. Zdaje si\u0119, \u017ce nie interesuje go taki nurt odczytywania partytur Beethovena, jaki ho\u0142ubi na przyk\u0142ad Paavo J\u00e4rvi, czyli spogl\u0105danie na wsp\u00f3\u0142czesne orkiestry przez pryzmat do\u015bwiadcze\u0144 z instrumentami dawnymi czy szeroko praktyk\u0105 wykonawstwa historycznego. Janowski jest wyznawc\u0105 niemieckiej, rzetelnej filharmonicznej tradycji. Taka te\u017c by\u0142a jego wizja <i>Eroiki <\/i>Beethovena \u2013 bardzo tradycyjna i bardzo rzeczowa. Jakby polemiczna w stosunku do ubieg\u0142orocznego wyst\u0119pu Deutsche Kammerphilharmonie Bremen. Wielonurtowa ponowoczesno\u015b\u0107, w kt\u00f3rej \u017cyjemy dopuszcza obydwa punkty widzenia. Ka\u017cdy z nich jest uzasadniony i z artystycznego punktu widzenia uprawniony &#8211; nale\u017cy o tym pami\u0119ta\u0107.<br \/>\nMarcin Majchrowski (Polskie Radio)<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Muzyka Ryszarda Wagnera i Ludwiga van Beethovena w programie koncertu to niby nic nadzwyczajnego, dzie\u0142a obydwu tw\u00f3rc\u00f3w nale\u017c\u0105 przecie\u017c do \u017celaznego repertuaru filharmonii i teatr\u00f3w operowych. Okazuje si\u0119 jednak, \u017ce to tylko cz\u0119\u015b\u0107 prawdy, bo z niewiadomych przyczyn na polskich estradach filharmonicznych i scenach teatralnych pojawiaj\u0105 si\u0119 raczej w dawkach homeopatycznych. Na co dzie\u0144 celuje [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-259","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/259","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=259"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/259\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":260,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/259\/revisions\/260"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=259"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}