{"id":251,"date":"2011-04-18T10:19:52","date_gmt":"2011-04-18T08:19:52","guid":{"rendered":"http:\/\/dev.yoho.pl\/beethoven\/recenzje\/?page_id=251"},"modified":"2016-12-19T12:21:13","modified_gmt":"2016-12-19T11:21:13","slug":"rudolf-buchbinder-18-kwietnia-17-00","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/rudolf-buchbinder-18-kwietnia-17-00\/","title":{"rendered":"Rudolf Buchbinder &#8211; 18 kwietnia, 17.00"},"content":{"rendered":"<p>Rudolf Buchbinder od lat jest sta\u0142ym go\u015bciem Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena, a w\u015br\u00f3d publiczno\u015bci ma bez w\u0105tpienia swoich zagorza\u0142ych wielbicieli. Po ponad dekadzie ko\u0144czy si\u0119 w\u0142a\u015bnie d\u0142ugi w\u0105tek recitali z monograficznym programem, wype\u0142nionym ukochanymi dzie\u0142ami pianisty, czyli sonatami Beethovena. A\u017c \u0142ezka w oku si\u0119 kr\u0119ci, bo to przecie\u017c szmat czasu i nieopisana ilo\u015b\u0107 artystycznych do\u015bwiadcze\u0144 i emocjonalnych wra\u017ce\u0144.<br \/>\nPo\u017cegnanie Rudolfa Buchbindera z Beethovenowskimi arcydzie\u0142ami roz\u0142o\u017cone zosta\u0142o na dwa popo\u0142udnia. Program pierwszego recitalu sk\u0142ada\u0142 si\u0119 a\u017c z pi\u0119ciu sonat, w przewa\u017caj\u0105cej mierze prezentowanych chronologicznie: <i>A-dur <\/i>op. 2 nr 2, <i>E-dur<\/i> op. 14 nr 1, <i>D-dur<\/i> op. 28 \u201ePastoralnej\u201d i e-moll op. 90. Zwie\u0144czeniem by\u0142a <i>Sonata f-moll<\/i> op. 57, s\u0142ynna \u201eAppassionata\u201d \u2013 tu chronologia zosta\u0142a prze\u0142amana, ale trudno wyobrazi\u0107 sobie inne zamkni\u0119cie programu recitalu. Wnikliwy s\u0142uchacz m\u00f3g\u0142 wi\u0119c \u015bledzi\u0107 drog\u0119, jak\u0105 w tw\u00f3rczo\u015bci Ludwiga van Beethovena przemierzy\u0142a forma klasycznej sonaty, jak si\u0119 zmienia\u0142a i by\u0142a przez poszukuj\u0105cego kompozytora przekszta\u0142cana, jak tw\u00f3rcze pomys\u0142y autora <i>Fidelia <\/i>\u2013 zrazu mieszcz\u0105ce si\u0119 w skodyfikowanych przez poprzednik\u00f3w klasycznych kszta\u0142tach i wzorcach \u2013 stopniowo si\u0119 z nich wyzwala\u0142y. Beethoven wskazywa\u0142 nowe, cz\u0119sto wizjonerskie horyzonty muzyce europejskiej, kierunek ten nie omin\u0105\u0142 r\u00f3wnie\u017c sonaty fortepianowej. A mo\u017ce lepiej rzec, \u017ce to przede wszystkim na gruncie tego gatunku instrumentalnego rozwija\u0142a si\u0119 Beethovenowska \u201emuzyczna rewolucja\u201d?<br \/>\nRudolf Buchbinder jest znakomitym dramaturgiem, rozumienie tego aspektu sztuki interpretacyjnej przejawi\u0142o si\u0119 ju\u017c w samym uk\u0142adzie recitalu. Doskonale zdawa\u0142 sobie spraw\u0119 z tego, \u017ce pierwszy utw\u00f3r jest praktycznie na rozgrzewk\u0119, a tak naprawd\u0119 (o tym cz\u0119sto wspomina\u0142 wielki Alfred Brendel) dopiero druga cz\u0119\u015b\u0107 wyst\u0119pu ka\u017cdego pianisty jest lepsza, naprawd\u0119 warto\u015bciowa. Interpretacje Buchbindera nabiera\u0142y wi\u0119c rumie\u0144c\u00f3w stopniowo, z sonaty na sonat\u0119 \u2013 ciekawie zacz\u0119\u0142o si\u0119 robi\u0107 od fina\u0142owego <i>Ronda <\/i>w <i>Sonacie E-dur<\/i> op. 14 nr 1, ale najwi\u0119cej zosta\u0142o zarezerwowane na samo zako\u0144czenie. Przedtem jednak mo\u017cna by\u0142o smakowa\u0107 \u201epastoralne\u201d nastroje <i>Sonaty D-dur<\/i> op. 28, kt\u00f3ra w wizji wykonawczej pianisty jawi\u0142a si\u0119 jakby sk\u0105pana w ciep\u0142ych promieniach wiosennego s\u0142o\u0144ca. Rozbudzi\u0142a wi\u0119c ta interpretacja, niezwykle udana i trafna (szczeg\u00f3lnie w cz\u0119\u015bciach pierwszej i drugiej) apetyt na drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 recitalu.<br \/>\nTutaj przeciwstawi\u0142 sobie Buchbinder dwa dzie\u0142a \u2013 p\u00f3\u017an\u0105 <i>Sonat\u0119 e-moll<\/i> op. 90, dwucz\u0119\u015bciow\u0105, zapowiadaj\u0105c\u0105 ju\u017c ostatni\u0105 triad\u0119 tych dzie\u0142 Beethovena (one zarezerwowane zosta\u0142y na ostatni recital z serii) oraz starsz\u0105 o dekad\u0119, pisan\u0105 w latach 1804-05 <i>Sonat\u0119 f-moll<\/i> op. 57. Pierwsza z nich jest jedynie dwucz\u0119\u015bciowa, formalnie zupe\u0142nie nieortodoksyjna, ale jej sedno zawiera si\u0119 w ca\u0142kiem nowym podej\u015bciu do tre\u015bci. Emocjonalizm, niemal jak z romantyzmu, objawia si\u0119 ju\u017c w samych okre\u015bleniach, tytu\u0142ach obu ogniw wyra\u017conych w j\u0119zyku niemieckim, a nie po w\u0142osku. Pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 Buchbinder zbudowa\u0142 z gry wiele m\u00f3wi\u0105cych kontrast\u00f3w, a spuentowa\u0142 \u015bwietnym rondem \u2013 rozwijaj\u0105cym si\u0119 p\u0142ynnie, elegancko i refleksyjnie. Jego refren, za ka\u017cdym razem zyskiwa\u0142 nieco odmienne o\u015bwietlenie. Ta dyskretna gra niuans\u00f3w, zyska\u0142a przeciwwag\u0119 w zdecydowanie energicznej, ale nigdy nie przeforsowanej <i>Appassionacie<\/i>. Jej brawurowy fina\u0142, z akceleracj\u0105 tempa w samym ko\u0144cu Rudolf Buchbinder wykona\u0142 nieprawdopodobnie szybko. O to mu zapewne chodzi\u0142o, by s\u0142uchacze na koniec wyszli oszo\u0142omieni nie tylko emocjami i nastrojami, owymi burzami zapisanymi w d\u017awi\u0119kach, ale te\u017c pianistyczn\u0105 wirtuozeri\u0105. A by\u0142 to ledwie przedostatni rozdzia\u0142 d\u0142ugiego, sonatowego cyklu prezentowanego przez Rudolfa Buchbindera. Jak zabrzmi ostatni \u2013 odpowied\u017a ju\u017c niebawem.<br \/>\nMarcin Majchrowski (Polskie Radio)<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Rudolf Buchbinder od lat jest sta\u0142ym go\u015bciem Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena, a w\u015br\u00f3d publiczno\u015bci ma bez w\u0105tpienia swoich zagorza\u0142ych wielbicieli. Po ponad dekadzie ko\u0144czy si\u0119 w\u0142a\u015bnie d\u0142ugi w\u0105tek recitali z monograficznym programem, wype\u0142nionym ukochanymi dzie\u0142ami pianisty, czyli sonatami Beethovena. A\u017c \u0142ezka w oku si\u0119 kr\u0119ci, bo to przecie\u017c szmat czasu i nieopisana ilo\u015b\u0107 artystycznych [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-251","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/251","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=251"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/251\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":252,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/251\/revisions\/252"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=251"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}