{"id":208,"date":"2012-03-31T10:53:02","date_gmt":"2012-03-31T08:53:02","guid":{"rendered":"http:\/\/dev.yoho.pl\/beethoven\/recenzje\/?page_id=208"},"modified":"2016-12-19T11:01:26","modified_gmt":"2016-12-19T10:01:26","slug":"sonaty-skrzypcowe-beethovena-31-marca-godz-17-00","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/sonaty-skrzypcowe-beethovena-31-marca-godz-17-00\/","title":{"rendered":"Sonaty skrzypcowe Beethovena, 31 marca, godz. 17.00"},"content":{"rendered":"<p>Marzec w tym roku by\u0142 dos\u0142own\u0105 ilustracj\u0105 przys\u0142owia. \u201eW marcu jak w garncu\u201d ciep\u0142o miesza\u0142o si\u0119 z dojmuj\u0105cym ch\u0142odem. Akurat w ostatnim dniu miesi\u0105ca aura przypomina\u0142a raczej odchodz\u0105c\u0105 zim\u0119, ni\u017c optymizmem tchn\u0105c\u0105 wiosn\u0119. Paradoksalny zbieg okoliczno\u015bci, ale gdy rozpoczyna\u0142 si\u0119 kameralny koncert w Sali Wielkiej Zamku Kr\u00f3lewskiego \u2013 za oknem wia\u0142 nieprzyjemny wiatr i pada\u0142 \u015bnieg. A dw\u00f3ch wytrawnych artyst\u00f3w \u2013 znakomity skrzypek Julian Rachlin i \u015bwietny pianista Itamar Golan otwierali sw\u00f3j wyst\u0119p sonat\u0105\u2026 Wiosenn\u0105 Ludwiga van Beethovena. W ten spos\u00f3b zainaugurowany zosta\u0142 nowy, kilkuletni cykl koncert\u00f3w kameralnych Festiwalu. W ci\u0105gu trzech lat \u2013 zabrzmi\u0105 wszystkie sonaty skrzypcowe Beethovena, w interpretacjach Rachlina i Golana. Obaj arty\u015bci graj\u0105 ze sob\u0105 od wielu lat, od d\u0142u\u017cszego czasu komplet tych sonat z powodzeniem przedstawiaj\u0105 podczas swych koncert\u00f3w. Zyskali za ich interpretacje wiele pochwa\u0142 i entuzjastycznych recenzji. To pozornie tylko nietrudna rzecz, w rzeczywisto\u015bci wyzwanie tytaniczne. Jego wyj\u0105tkowo\u015b\u0107 podkre\u015bla\u0142 Julian Rachlin w wywiadzie udzielonym R\u00f3\u017cy \u015awiatczy\u0144skiej: \u201ewyj\u015bcie na estrad\u0119 z dziesi\u0119cioma sonatami Beethovena wymaga od artyst\u00f3w nie tylko szacunku i zaanga\u017cowania wzgl\u0119dem ich tw\u00f3rcy, ale te\u017c artystycznej pokory. Podejmuj\u0105c si\u0119 tak odpowiedzialnego zadania, trzeba przyswoi\u0107 ca\u0142\u0105 wiedz\u0119 o kompozytorze. Ale nawet kiedy przeczyta si\u0119 wszystko na ten temat, nigdy nie wiadomo, czy on sam chcia\u0142by takiego wykonania. Wci\u0105\u017c trzeba poszukiwa\u0107, to ogromna odpowiedzialno\u015b\u0107 i zadanie na ca\u0142e \u017cycie\u201d. W\u0142a\u015bnie: \u201ezadanie na ca\u0142e \u017cycie\u201d, w zwi\u0105zku z tym ju\u017c za samo podj\u0119cie si\u0119 go nale\u017c\u0105 si\u0119 Rachlinowi i Golanowi s\u0142owa wielkiego uznania. Przecie\u017c nie ka\u017cdy mo\u017ce si\u0119 takiego wyzwania podj\u0105\u0107, przede wszystkim jest ono bardzo obci\u0105\u017caj\u0105ce. Wyobra\u017cam sobie, \u017ce ka\u017cde wykonanie sonat rodzi nowe podej\u015bcie i inaczej owocuje. Nie ma przecie\u017c dw\u00f3ch takich samych interpretacji.<br \/>\nProgram otworzy\u0142a niezwykle popularna Sonata F-dur op. 24 \u201eWiosenna\u201d, a zamkn\u0119\u0142a \u2013 ostatnia, wielka Sonata G-dur op. 96. Pomi\u0119dzy nimi znalaz\u0142y si\u0119 dwie, rzadziej wykonywane (a szkoda!) sonaty z opusu 30 \u2013 A-dur nr 1 i G-dur nr 3. Owe siostrzane utwory za lat 1801-02 postrzegane s\u0105 jako dzie\u0142a pogodne i beztroskie, o barwach jasnych. Jednak Rachlin i Golan zdecydowali si\u0119 w swoim wykonaniu podkre\u015bla\u0107 to, co w nich ostrego i zadzierzystego, szczeg\u00f3lnie w obu otwieraj\u0105cych sonatowych allegrach. Okaza\u0142o si\u0119 zreszt\u0105, \u017ce m\u0105dra obserwacja wielkiego pianisty \u2013 Alfreda Brendla \u2013 jeszcze raz si\u0119 sprawdzi\u0142a. Ot\u00f3\u017c Brendel utrzymywa\u0142, \u017ce zawsze druga cz\u0119\u015b\u0107 recitalu jest lepsza. Tak by\u0142o r\u00f3wnie\u017c w przypadku Juliana Rachlina i Itamara Golana. W pierwszej cz\u0119\u015bci nie unikn\u0119li nie\u015bcis\u0142o\u015bci wykonawczych, w drugiej dopiero b\u0142yszczeli pe\u0142ni\u0105 swojego wykonawczego kunsztu. Niezwykle zabrzmia\u0142a w ich interpretacji Sonata G-dur op. 30 nr 3. Allegro assai \u2013 przemawia\u0142o nawet w przetworzeniu jakimi\u015b d\u017awi\u0119kami militarnymi, warcz\u0105cymi werblami. Natomiast Tempo di minuetto \u2013 emanowa\u0142o eleganck\u0105 taneczno\u015bci\u0105.<br \/>\nWymagaj\u0105ca Sonata G-dur op. 96 \u2013 ulubione dzie\u0142o Rachlina \u2013 zinterpretowana zosta\u0142a wr\u0119cz po mistrzowsku. Obaj arty\u015bci stopniowo wci\u0105gali s\u0142uchaczy w narracj\u0119 niezwykle zajmuj\u0105c\u0105. Nie brakowa\u0142o tu niecodziennych barw i wyrafinowania. Zastrzec jednocze\u015bnie nale\u017cy, \u017ce o beztrosce tre\u015bci raczej nie wypada wspomina\u0107, bo jej si\u0119 nie u\u015bwiadczy. Pada kilka frapuj\u0105cych, powa\u017cnych pyta\u0144 w tej muzycznej materii, szczeg\u00f3lnie w kunsztownym i nie\u0142atwym dramaturgicznie finale. Trzeba niezwyk\u0142ej maestrii, by zabrzmia\u0142 on przejrzy\u015bcie \u2013 w wykonaniu Juliana Rachlina i Itamara Golana tak w\u0142a\u015bnie by\u0142o. No i trzeba zacz\u0105\u0107 odlicza\u0107 czas do ich nast\u0119pnego koncertu. Szkoda, \u017ce przyjdzie na\u0144 czeka\u0107 okr\u0105g\u0142y rok.<br \/>\nMarcin Majchrowski (Polskie Radio)<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Marzec w tym roku by\u0142 dos\u0142own\u0105 ilustracj\u0105 przys\u0142owia. \u201eW marcu jak w garncu\u201d ciep\u0142o miesza\u0142o si\u0119 z dojmuj\u0105cym ch\u0142odem. Akurat w ostatnim dniu miesi\u0105ca aura przypomina\u0142a raczej odchodz\u0105c\u0105 zim\u0119, ni\u017c optymizmem tchn\u0105c\u0105 wiosn\u0119. Paradoksalny zbieg okoliczno\u015bci, ale gdy rozpoczyna\u0142 si\u0119 kameralny koncert w Sali Wielkiej Zamku Kr\u00f3lewskiego \u2013 za oknem wia\u0142 nieprzyjemny wiatr i pada\u0142 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-208","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/208","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=208"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/208\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":209,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/208\/revisions\/209"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=208"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}