{"id":204,"date":"2012-03-30T10:44:53","date_gmt":"2012-03-30T08:44:53","guid":{"rendered":"http:\/\/dev.yoho.pl\/beethoven\/recenzje\/?page_id=204"},"modified":"2016-12-19T10:46:36","modified_gmt":"2016-12-19T09:46:36","slug":"jerzy-semkow-30-marca-godz-19-30","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/jerzy-semkow-30-marca-godz-19-30\/","title":{"rendered":"Jerzy Semkow, 30 marca, godz. 19.30"},"content":{"rendered":"<p>Klin nale\u017cy wybija\u0107 klinem. Przekona\u0142em si\u0119 o tym na w\u0142asnej sk\u00f3rze jeszcze raz. Czar rzucony przez Gergieva ust\u0105pi\u0142 za spraw\u0105 Jerzego Semkowa i jego wielkiej wizji I Symfonii Gustava Mahlera. Ale po kolei.<br \/>\nNajpierw by\u0142 <i>II Koncert fortepianowy<\/i> B-dur op. 19 Ludwiga van Beethovena. Zaprezentowa\u0142 go fi\u0144ski pianista Henri Sigfridsson. Jest on artyst\u0105 utytu\u0142owanym, szczyci si\u0119 laurami powa\u017cnych konkurs\u00f3w wykonawczych, m.in. drug\u0105 nagrod\u0105 turnieju im. G\u00e9zy Andy (Zurych, 2000) czy zwyci\u0119stwem w Mi\u0119dzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Beethovena w Bonn sprzed siedmiu lat. Laur ten zdoby\u0142 Sigfridsson w wieku lat 31, a to \u2013 jak na standardy instrumentalnej wirtuozerii \u2013 czas nie m\u0142odzie\u0144czy, ale pocz\u0105tek etapu \u015bredniego. Sigfridsson jest wi\u0119c artyst\u0105 w pe\u0142ni ukszta\u0142towanym, umiej\u0105cym panowa\u0107 nad emocjonalnym rozwichrzeniem. Wydaje si\u0119 nawet, \u017ce pewien rodzaj ch\u0142odu, kt\u00f3ry mo\u017ce w jego przypadku sta\u0142 si\u0119 synonimem obiektywizmu, znaczy dla niego bardzo wiele. Z takiej, obiektywnej, pouk\u0142adanej, bardzo \u201eklasycznej\u201d perspektywy obserwowa\u0142 <i>II Koncert<\/i> B-dur Beethovena i takim go przedstawi\u0142. Wykonanie sprawne i rzetelne, ale bez ekstrawagancji. Jaka\u015b jej szczypta zdecydowanie by ca\u0142o\u015b\u0107 ubarwi\u0142a.<br \/>\nJednak sednem pi\u0105tkowego wieczoru by\u0142a muzyka Gustava Mahlera. Sto jeden lat po \u015bmierci wizjonerskiego symfonika \u2013 jak to profetycznie zapowiada\u0142 \u2013 \u201ejego czasy wreszcie nadesz\u0142y\u201d. Na szcz\u0119\u015bcie dawno min\u0105\u0142 ju\u017c okres deprecjonowania i ods\u0105dzania od czci i wiary znakomitego dorobku autora <i>Pie\u015bni w\u0119druj\u0105cego czeladnika<\/i>. \u015awiat wreszcie i ostatecznie dojrza\u0142 do jego dzie\u0142. Dla mnie s\u0105 one wymarzonym materia\u0142em dla wsp\u00f3\u0142czesnych zespo\u0142\u00f3w filharmonicznych. Pod jednym, jedynym warunkiem \u2013 musz\u0105 by\u0107 wykonywane na najwy\u017cszym poziomie. Nawet nie przypuszcza\u0142em, \u017ce Jerzy Semkow przedstawi tak nieprawdopodobn\u0105 wizj\u0119 I Symfonii Mahlera. Monumentalny gmach, zaplanowany i wyko\u0144czony w ka\u017cdym calu, wznoszony by\u0142 d\u0142ugo. Pierwsze ogniwo, b\u0119d\u0105ce obrazem budz\u0105cej si\u0119 do \u017cycia natury ukszta\u0142towane zosta\u0142o tak, jakby Semkow chcia\u0142 przedstawi\u0107 alegori\u0119 powstawania wszech\u015bwiata! Spokojnie, bardzo powoli, dyskretnie rodzi\u0142y si\u0119 poszczeg\u00f3lne motywy, dodawa\u0142y do siebie my\u015bli muzyczne, nawarstwia\u0142y w\u0105tki. Igra\u0142 sobie Semkow z percepcj\u0105 s\u0142uchaczy, oj igra\u0142! \u201eZobaczymy, ile wytrzymacie\u201d \u2013 zdawa\u0142 si\u0119 sugerowa\u0107 \u2013 napinaj\u0105c cienk\u0105 strun\u0119 do ostatecznych granic i uwalniaj\u0105c nagromadzon\u0105 energi\u0119 w chwili, gdy wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce delikatna struna p\u0119knie. Wtedy eksplodowa\u0142a zasadnicza kulminacja! Czu\u0107 by\u0142o w tym pomy\u015ble, wielk\u0105 m\u0105dro\u015b\u0107 i gigantyczne do\u015bwiadczenie nobliwego mistrza batuty. Koncepcja I Symfonii by\u0142a absolutnym majstersztykiem. <i>Scherzo <\/i>emanowa\u0142o zadzierzystym l\u00e4ndlerem. Zadziwiaj\u0105co marsz \u017ca\u0142obny w cz\u0119\u015bci trzeciej wyda\u0142 mi si\u0119 prawdziwy, cho\u0107 przecie\u017c Mahler \u015bwiadomie operuje w nim trywialno\u015bci\u0105 i kiczem. Semkow jednak wytrawnie go zinterpretowa\u0142, gromadz\u0105c energetyczny potencja\u0142, ale zachowuj\u0105c jego erupcje na wielki fina\u0142. A tutaj jeszcze raz gest mistrza okaza\u0142 si\u0119 szeroki, poci\u0105gni\u0119cia batuty zdecydowane, ale \u2013 paradoksalnie \u2013 spokojne! Jerzy Semkow wie przecie\u017c doskonale, \u017ce niepor\u00f3wnanie mocniej oddzia\u0142uje si\u0119 na s\u0142uchacza konsekwencj\u0105 i wewn\u0119trznym spokojem, ni\u017c efekciarskim blichtrem, rozemocjonowaniem. W jego interpretacyjnej wizji niczego takiego nie by\u0142o. Nic dziwnego, Jerzy Semkow nale\u017cy przecie\u017c do absolutnej elity dyrygenckiej \u015bwiata. Mo\u017cna nawet powiedzie\u0107, \u017ce jest mistrzem wyj\u0105tkowym \u2013 jednym z nielicznych obecnie wielkich arystokrat\u00f3w batuty!<br \/>\nNa koniec jeszcze jedno \u2013 Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Narodowej w pe\u0142ni zas\u0142u\u017cy\u0142a na bardzo gor\u0105c\u0105 owacj\u0119, zgotowan\u0105 przez publiczno\u015b\u0107. Wykonuj\u0105c jak\u017ce wymagaj\u0105c\u0105 I Symfoni\u0119 Gustava Mahlera pod batut\u0105 maestro Jerzego Semkowa da\u0142a jeden z najlepszych swoich wyst\u0119p\u00f3w w ci\u0105gu ostatnich paru lat.<br \/>\nMarcin Majchrowski (Polskie Radio)<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Klin nale\u017cy wybija\u0107 klinem. Przekona\u0142em si\u0119 o tym na w\u0142asnej sk\u00f3rze jeszcze raz. Czar rzucony przez Gergieva ust\u0105pi\u0142 za spraw\u0105 Jerzego Semkowa i jego wielkiej wizji I Symfonii Gustava Mahlera. Ale po kolei. Najpierw by\u0142 II Koncert fortepianowy B-dur op. 19 Ludwiga van Beethovena. Zaprezentowa\u0142 go fi\u0144ski pianista Henri Sigfridsson. Jest on artyst\u0105 utytu\u0142owanym, szczyci [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-204","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/204","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=204"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/204\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":205,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/204\/revisions\/205"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/recenzje\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=204"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}