{"id":239,"date":"2016-12-16T14:43:21","date_gmt":"2016-12-16T13:43:21","guid":{"rendered":"http:\/\/dev.yoho.pl\/beethoven\/encyklopedia\/?p=239"},"modified":"2017-01-12T15:26:57","modified_gmt":"2017-01-12T14:26:57","slug":"beethoven-ludwig-van-piec-koncertow-fortepianowych","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/beethoven-ludwig-van-piec-koncertow-fortepianowych\/","title":{"rendered":"Beethoven Ludwig van &#8211; Pi\u0119\u0107 koncert\u00f3w fortepianowych"},"content":{"rendered":"<p>Pi\u0119\u0107 uko\u0144czonych przez Beethovena koncert\u00f3w fortepianowych \u2013 C-dur op. 15, B-dur op. 19, c-moll op. 37, G-dur op. 58 i \u201ecesarski\u201d Koncert Es-dur powsta\u0142o w latach 1793 a 1809 roku. R\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 pod tym wzgl\u0119dem od kwartet\u00f3w, symfonii czy sonat fortepianowych kompozytora, tworzonych w ci\u0105gu ca\u0142ej jego artystycznej kariery. Wraz z post\u0119powaniem nieszcz\u0119snej g\u0142uchoty a te\u017c i w wyniku ewolucji upodoba\u0144 publiczno\u015bci i w\u0142asnej pozycji w skomplikowanych stosunkach wiede\u0144skiego \u015brodowiska muzycznego w pierwszym \u0107wier\u0107wieczu w. XIX, Beethoven jakby porzuci\u0142 nie tylko sam gatunek, lecz i w\u0142asny image solisty na scenie. Mimo to owe pi\u0119\u0107 koncert\u00f3w zosta\u0142o szybko uznanych za wybitne dzie\u0142a kompozytora.<\/p>\n<p>Tego samego nie da si\u0119 zapewne powiedzie\u0107 o jego najwcze\u015bniejszych pr\u00f3bach w tym gatunku, poddanych istotnym poprawkom w latach dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105tych XVIII w. Zreszt\u0105 II Koncert powsta\u0142 prawdopodobnie przed Pierwszym \u2013 wst\u0119pne szkice wskazuj\u0105, \u017ce zosta\u0142 pomy\u015blany jeszcze przed rokiem 1793, zachowa\u0142a si\u0119 wersja z lat 1794-5 a kolejnych poprawek dokonano w r. 1798. Premierowe wykonanie odby\u0142o si\u0119 29 marca 1795; gra\u0142 sam Beethoven. Z kolei Koncert C-dur rozpocz\u0119ty zosta\u0142 dopiero w r. 1795; jego prawykonanie (r\u00f3wnie\u017c przez Beethovena) mia\u0142o miejsce wcze\u015bniej \u2013 18 grudnia 1795 \u2013 ni\u017c premiera Koncertu B-dur. Podobnie jak op. 19, r\u00f3wnie\u017c op. 15 by\u0142o potem poprawiane, zapewne oko\u0142o roku 1800. Jednak niezale\u017cnie od kolejno\u015bci powstania oba te koncerty wi\u0105\u017c\u0105 si\u0119 z pierwszymi usi\u0142owaniami Beethovena, by zaistnie\u0107 na scenie publicznej \u2013 w odr\u00f3\u017cnieniu od arystokratycznych salon\u00f3w, dla kt\u00f3rych komponowa\u0142 swe pierwsze sonaty. Sam Beethoven by\u0142 wtedy w do\u015b\u0107 wojowniczym nastroju. Pisz\u0105c o swych wariacjach na temat mozartowskiego \u201cSe vulo ballare\u201d z Wesela Figara (na skrzypce i fortepian), dodawa\u0142: \u201cW \u017cyciu bym czego\u015b takiego nie zapisa\u0142, gdybym nie widzia\u0142, jak to co poniekt\u00f3rzy s\u0142uchaj\u0105 wieczorem moich improwizacji, by zaraz rano podebra\u0107 t\u0119 czy inn\u0105 cech\u0119 mojego stylu i z dum\u0105 chwali\u0107 si\u0119 ni\u0105 potem jako sw\u0105 w\u0142asn\u0105. . . Mia\u0142em te\u017c i inny pow\u00f3d: chcia\u0142em zawstydzi\u0107 tych wiede\u0144skich pianist\u00f3w, bo cz\u0119\u015b\u0107 z nich to moi sprzysi\u0119gli wrogowie. Chcia\u0142em wi\u0119c zem\u015bci\u0107 si\u0119 na nich w ten spos\u00f3b. Wiedzia\u0142em bowiem dobrze, \u017ce kiedy postawi si\u0119 im przed oczy moje wariacje, dopiero b\u0119d\u0105 mieli g\u0142upie miny.\u201d Nie ulega w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce ch\u0119\u0107 odegrania si\u0119 na konkurencji i wykazania w\u0142asnej wy\u017cszo\u015bci nie by\u0142a obca kompozytorowi i przy pracy nad koncertami fortepianowymi.<\/p>\n<p>To mu si\u0119 jednak nie do ko\u0144ca uda\u0142o, szczeg\u00f3lnie w przypadku Koncertu C-dur. Nie do\u015b\u0107, \u017ce wsp\u00f3\u0142cze\u015bni por\u00f3wnywali dzie\u0142o \u2013 i to na niekorzy\u015b\u0107 Beethovena \u2013 ze skomponowanym nieco wcze\u015bniej koncertem Antona Eberla (kt\u00f3ry zapewne uczy\u0142 si\u0119 u Mozarta); jak czytamy w pewnej recenzji z berli\u0144skiego koncertu (z grudnia 1804), \u201cNa koniec pierwszej cz\u0119\u015bci dano nowy koncert fortepianowy Beethovena, pe\u0142en przej\u015b\u0107 chromatycznych i enharmonicznych, chwilami granicz\u0105cy z dziwactwem. Partia solowa \u2013 bardzo trudna\u2026 Cz\u0119\u015b\u0107 pierwsza wypracowana doskonale, ale o wiele za du\u017co w niej modulacji; Adagio As-dur niezwykle przyjemne, o bogatej melodyce, bardzo upi\u0119kszone klarnetem obbligato. Cz\u0119\u015b\u0107 ostatnia, All\u2019Inglese, wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 jedynie niespotykan\u0105 rytmik\u0105 i r\u00f3wnie dobrym wykonaniem.\u201d By\u0107 mo\u017ce Beethoven zbyt usilnie stara\u0142 si\u0119 zaszczepi\u0107 w\u0142asny, indywidualny styl panuj\u0105cemu w\u00f3wczas modelowi mozartowskiemu. Niezale\u017cnie bowiem od tego, co Beethoven mia\u0142 do powiedzenia na temat wsp\u00f3\u0142czesnych, sen z powiek sp\u0119dza\u0142 mu przede wszystkim cie\u0144 Mozarta, kt\u00f3rego nieobecna obecno\u015b\u0107 ci\u0105\u017cy\u0142a nad wiede\u0144skim \u017cyciem muzycznym jeszcze i w dziesi\u0119\u0107 lat po \u015bmierci w 1791 roku. W ka\u017cdym razie wspomniane dwa koncerty nie by\u0142y jedynymi pr\u00f3bami ze strony Beethovena, by dor\u00f3wna\u0107 Mozartowi czy wr\u0119cz go przewy\u017cszy\u0107. Kwintet na fortepian i instrumenty d\u0119te wzoruje si\u0119 \u015bci\u015ble na kwintecie K452 o podobnej instrumentacji, za\u015b Kwartet A-dur op. 18 nr. 5 najwyra\u017aniej ma sw\u00f3j pocz\u0105tek w mozartowskim kwartecie w tej samej tonacji, K464.<\/p>\n<p>Sw\u00f3j w\u0142asny \u201eg\u0142os\u201d koncertowy \u2013 niemal od razu uznany przez wsp\u00f3\u0142czesnych za odmienny, niepowtarzalny \u2013 odnalaz\u0142 Beethoven dopiero w III Koncercie c-moll op. 37, rozpocz\u0119tym zapewne jeszcze w roku 1800, ale uko\u0144czonym dopiero na pocz\u0105tku roku 1803. Premierowe wykonanie przez samego kompozytora odby\u0142o si\u0119 5 kwietnia tego\u017c roku (wtedy te\u017c wykonano pierwsze dwie symfonie i oratorium Chrystus na G\u00f3rze Oliwnej). Jedna z pierwszych recenzji zaliczy\u0142a dzie\u0142o \u201edo najwa\u017cniejszych dzie\u0142, jakie w ostatnich latach pojawi\u0142y si\u0119 na partyturze genialnego mistrza; pod wieloma wzgl\u0119dami wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 ono szczytnie z ca\u0142ej reszty. Opr\u00f3cz wszystkich pi\u0119knych i wznios\u0142ych idei, niniejszy recenzent mo\u017ce doda\u0107 cho\u0107by tyle, i\u017c \u017cadne z najnowszych dzie\u0142 kompozytora nie jest tak dog\u0142\u0119bnie dopracowane, a r\u00f3wnocze\u015bnie nie staje si\u0119 nieprzejrzyste lub nadmiernie skomplikowane; \u017cadne nie jest prowadzone r\u00f3wnie konsekwentnie, cho\u0107 bez popadania w przesad\u0119; \u017cadne nie mo\u017ce pochwali\u0107 si\u0119 podobn\u0105 jedno\u015bci\u0105 rzemios\u0142a. Wsz\u0119dzie, gdzie b\u0119dzie wykonywane, musi wypa\u015b\u0107 r\u00f3wnie pi\u0119knie, r\u00f3wnie wspaniale\u2026 Pod wzgl\u0119dem zamierzonego efektu duchowego, koncert \u00f3w nale\u017cy do najwybitniejszych.\u201d<\/p>\n<p>Mimo powodzenia Koncertu c-moll Beethoven odczeka\u0142 prawie cztery lata, nim skomponowa\u0142 Koncert G-dur, w zasadzie uko\u0144czony pod koniec roku 1806 a wykonany na prywatnym wyst\u0119pie w pa\u0142acu ksi\u0119cia Lobkowitza w marcu roku nast\u0119pnego. Premiera publiczna odby\u0142a si\u0119 dopiero 22 grudnia 1808, gdy znalaz\u0142a si\u0119 w czysto beethovenowskim programie, uznanym przez Josepha Kermana za \u201etypowo nieprzemy\u015blany\u201d. Oto bowiem opr\u00f3cz op. 58 czterogodzinny wyst\u0119p zawiera\u0142 premiery V i VI Symfonii, fragmenty Mszy C-dur, scen\u0119 i ari\u0119 z Ah! perfido op. 65, jedn\u0105 improwizacj\u0119 i na koniec jeszcze Fantazj\u0119 ch\u00f3raln\u0105 op. 80 \u2013 \u0142\u0105cznie nawet troch\u0119 wi\u0119cej ni\u017c cztery godziny w wi\u0119kszo\u015bci nigdy jeszcze nie prezentowanej muzyki. Nic dziwnego, \u017ce sko\u0144czy\u0142o si\u0119 w\u0142a\u015bciwie katastrof\u0105: fantazja, pisana w ostatniej chwili, nie zosta\u0142a odpowiednio prze\u0107wiczona, wykonanie za\u0142ama\u0142o si\u0119, Beethoven pok\u0142\u00f3ci\u0142 si\u0119 z sopranistk\u0105, kt\u00f3r\u0105 trzeba by\u0142o zast\u0105pi\u0107 inn\u0105, a na dodatek na sali by\u0142o zimno.<\/p>\n<p>Nie mo\u017cna jednak powiedzie\u0107, \u017ce to w\u0142a\u015bnie niefortunna premiera Koncertu G-dur wp\u0142yn\u0119\u0142a na p\u00f3\u017aniejsz\u0105 nieobecno\u015b\u0107 dzie\u0142a na scenie muzycznej, skoro r\u00f3wnie niech\u0119tnie wykonywano V Koncert, tzw. \u201ecesarski\u201d, skomponowany w r. 1809 a pierwszy raz przedstawiony publicznie w listopadzie 1811. Bardziej prawdopodobnym wyt\u0142umaczeniem tego zjawiska jest stopniowe usuwanie si\u0119 Beethovena od wyst\u0119p\u00f3w, przez co te\u017c mniej by\u0142o okazji wykonywania tych utwor\u00f3w. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u00f3wczesnych wirtuoz\u00f3w wykonywa\u0142a albo dzie\u0142a w\u0142asne, albo specjalnie dla nich napisane, publiczno\u015b\u0107 za\u015b domaga\u0142a si\u0119 niemal wy\u0142\u0105cznie muzyki nowej. Ju\u017c w roku 1825 krytyk muzyczny Adolph Bernhard Marx narzeka\u0142 na brak wykona\u0144 Beethovena i kult \u201enowego\u201d: \u201eSkoro tyle oper w tylu miastach wystawia po pi\u0119\u0107dziesi\u0105t, po sto koncert\u00f3w, czy koncert Beethovena nie jest godzien cho\u0107by dziesi\u0119ciu? Par\u0119 os\u00f3b na widowni na pewno zetknie si\u0119 z takimi dzie\u0142ami po raz pierwszy, par\u0119 innych wys\u0142ucha ich po raz dziesi\u0105ty i dalej nic z nich nie zrozumie\u2026 Ni\u017cej podpisany rozmawia\u0142 z wieloma muzykami i melomanami, kt\u00f3rzy po pierwszym wykonaniu [Beethovena Symfonii \u201ePastoralnej\u201d] nie rozumieli nic, silili si\u0119 na z\u0142o\u015bliwo\u015b\u0107 wzgl\u0119dem fragment\u00f3w komicznych, a dopiero po drugim wykonaniu zaczynali dostrzega\u0107 pi\u0119kno poszczeg\u00f3lnych cz\u0119\u015bci i wreszcie dociera\u0142a do nich idea i wspania\u0142o\u015b\u0107 ca\u0142o\u015bci. Dlaczego nie tak samo mia\u0142oby si\u0119 zdarzy\u0107 w przypadku dobrych dzie\u0142 koncertowych? Czy mo\u017ce by\u0107 co\u015b prostszego ni\u017c nie\u015bmiertelne Adagio z Koncertu G-dur Beethovena ?\u201d<\/p>\n<p>Dodajmy: nie tylko \u201enie\u015bmiertelne\u201d, lecz i nowatorskie. Od III Koncertu Beethoven nie tylko powi\u0119kszy\u0142 rozmiary dzie\u0142, czyni\u0105c je prawdziwie symfonicznymi, ale r\u00f3wnie\u017c skutecznie kszta\u0142towa\u0142 nowy uk\u0142ad si\u0142 mi\u0119dzy fortepianem a orkiestr\u0105. O ile w koncertach mozartowskich solista i zesp\u00f3\u0142 instrumentalny pracuj\u0105 w tandemie, o tyle u Beethovena na pierwszy plan wysuwa si\u0119 solista. Wida\u0107 to zreszt\u0105 ju\u017c od pierwszego wej\u015bcia instrumentu solowego. Na przyk\u0142ad w Koncercie c-moll, z d\u0142ugim, modulowanym tutti, fortepian rozpoczyna imponuj\u0105ce pasa\u017ce, prowadz\u0105ce do prezentacji g\u0142\u00f3wnego tematu w czterech oktawach; cho\u0107 partia orkiestry ma proporcje i\u015bcie symfoniczne, od razu wiadomo, kto tu rz\u0105dzi. Z kolei w Koncercie G-dur fortepian zaczyna sam, by potem zamilkn\u0105\u0107 na reszt\u0119 orkiestrowej ekspozycji \u2013 w ten spos\u00f3b stanowi \u201emilcz\u0105cy g\u0142os\u201d, bo i tak zaznaczy\u0142 ju\u017c sw\u0105 dominacj\u0119. Jednak najbardziej uderzaj\u0105co wypada Koncert \u201eCesarski\u201d, w kt\u00f3rym trzy akordy orkiestry znacz\u0105 seri\u0119 niemal improwizacyjnych fraz; i zn\u00f3w trudno o bardziej oczywistego \u201ebohatera\u201d, o wyra\u017aniejsze wyznaczenie monumentalnej skali dzie\u0142a.<\/p>\n<p>Wspomniane nowatorskie otwarcia nie s\u0105 jakimi\u015b pojedynczymi cechami koncert\u00f3w Beethovena; niemal pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem jego ostatnie trzy koncerty \u0142ami\u0105 zasady koncertu mozartowskiego, wprowadzaj\u0105c wi\u0119cej temat\u00f3w, obszerniejsze partie orkiestrowe, zderzaj\u0105ce si\u0119 ze sob\u0105 cz\u0119\u015bci utwor\u00f3w i odleg\u0142e relacje tonalne (np. powolna cz\u0119\u015b\u0107 Konceru c-moll przebiega w E-dur, niezwi\u0105zanym z g\u0142\u00f3wn\u0105 tonacj\u0105 dzie\u0142a, za\u015b pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 Koncertu \u201eCesarskiego\u201d moduluje od Es-dur przez h-moll do Cis-dur). Kr\u00f3tko m\u00f3wi\u0105c, koncerty te ustawiaj\u0105 w roli \u201ebohatera\u201d dzie\u0142a nie jego wykonawc\u0119, lecz kompozytora. Jak pisze Leon Plantinga, zwi\u0105zek kompozytora w wykonawc\u0105 ostatecznie rozpada si\u0119 w Koncercie \u201eCesarskim\u201d \u2013 jedynym koncercie fortepianowym Beethovena, w kt\u00f3rego premierowym wykonaniu nie wyst\u0105pi\u0142 kompozytor. By\u0107 mo\u017ce w\u0142a\u015bnie dlatego Beethoven nie m\u00f3g\u0142 ju\u017c uko\u0144czy\u0107 cho\u0107by pierwszej cz\u0119\u015bci sz\u00f3stego koncertu, rozpocz\u0119tego w roku 1815, a wi\u0119c d\u0142ugo po zarzuceniu przeze\u0144 kariery wykonawcy.<\/p>\n<p><b>Cliff Eisen<\/b><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pi\u0119\u0107 uko\u0144czonych przez Beethovena koncert\u00f3w fortepianowych \u2013 C-dur op. 15, B-dur op. 19, c-moll op. 37, G-dur op. 58 i \u201ecesarski\u201d Koncert Es-dur powsta\u0142o w latach 1793 a 1809 roku. R\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 pod tym wzgl\u0119dem od kwartet\u00f3w, symfonii czy sonat fortepianowych kompozytora, tworzonych w ci\u0105gu ca\u0142ej jego artystycznej kariery. Wraz z post\u0119powaniem nieszcz\u0119snej g\u0142uchoty a [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-239","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-b"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/239","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=239"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/239\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":365,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/239\/revisions\/365"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=239"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=239"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=239"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}