{"id":233,"date":"2016-12-16T14:40:49","date_gmt":"2016-12-16T13:40:49","guid":{"rendered":"http:\/\/dev.yoho.pl\/beethoven\/encyklopedia\/?p=233"},"modified":"2017-01-12T15:25:24","modified_gmt":"2017-01-12T14:25:24","slug":"beethoven-ludwig-van-fidelio","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/beethoven-ludwig-van-fidelio\/","title":{"rendered":"Beethoven Ludwig van &#8211; Fidelio"},"content":{"rendered":"<p>Ucisk, wolno\u015b\u0107 i braterstwo, po\u015bwi\u0119cenie w imi\u0119 szlachetnych i wznios\u0142ych idea\u0142\u00f3w, mi\u0142o\u015b\u0107 oddana i wierna \u2013 oto kluczowe w\u0105tki Fidelia, jedynej opery Ludwiga van Beethovena. Kolejne jej wersje (I \u2013 1805, II \u2013 1806, III \u2013 1814) ukazuj\u0105 proces zmagania si\u0119 kompozytora z materi\u0105 i i\u015bcie benedykty\u0144sk\u0105 prac\u0119 nad nadaniem muzyce odpowiedniego dramaturgicznego kszta\u0142tu. Libretto oparte zosta\u0142o na \u201edramacie grozy i ocalenia\u201d Jeana Bouilly\u2019ego Leonora czyli mi\u0142o\u015b\u0107 ma\u0142\u017ce\u0144ska w t\u0142umaczeniu na j\u0119zyk niemiecki przez Josepha Sonnleithnera. Pierwsza wersja opery \u2013 rozwlek\u0142a 3-aktowa Leonora przetrwa\u0142a zaledwie trzy wystawienia w Theater an der Wien w 1805. Rok p\u00f3\u017aniej kompozytor okroi\u0142 j\u0105 do dw\u00f3ch akt\u00f3w, ale i to nie zapewni\u0142o oczekiwanego sukcesu. Dopiero podej\u015bcie trzecie, wsparte na tek\u015bcie przepracowanym przez nowego autora \u2013 Georga Friedricha Treitschkego, przynios\u0142o konstruktywne zmiany i zaowocowa\u0142o wersj\u0105 finaln\u0105 w 1814. Opera otrzyma\u0142a tytu\u0142 Fidelio i zaistnia\u0142a w obiegu kultury.<br \/>\nMa posta\u0107 singspielu: miejsce \u015bpiewanych recytatyw\u00f3w secco zaj\u0119\u0142y monodramy i dialogi m\u00f3wione. Beethoven m\u00f3g\u0142 si\u0119 poszczyci\u0107 wielkim poprzednikiem \u2013 Mozartem, kt\u00f3ry z niemieckiej popularnej \u201e\u015bpiewogry\u201d uczyni\u0142 gatunek muzyki wysokiej, nios\u0105cy z sob\u0105 tre\u015bci symboliczne, czego przyk\u0142adem sta\u0142 si\u0119 Czarodziejski flet, przenikni\u0119ty symbolik\u0105 wolnomularsk\u0105. Istotnym \u017ar\u00f3d\u0142em inspiracji by\u0142 tak\u017ce styl heroicznej opery francuskiej, ukszta\u0142towany w czasach rewolucji, charakteryzuj\u0105cy si\u0119 efektami mocnymi, niemal plakatowymi. Beethoven znalaz\u0142 si\u0119 niejako \u201emi\u0119dzy stylami\u201d, jednocz\u0105c w swym dziele r\u00f3\u017cne idiomy gatunkowe \u2013 francuskie, niemieckie i w\u0142oskie, i wpisuj\u0105c je w nadrz\u0119dn\u0105 struktur\u0119 symfoniczn\u0105. W przeciwie\u0144stwie do Mozarta, dla kt\u00f3rego \u201eopera by\u0142a przed wszystkim\u201d, my\u015bla\u0142 przy tym instrumentalnie i dlatego podszed\u0142 do teatru muzycznego jak rasowy symfonik.<br \/>\nW Beethovenowskim teatrze muzycznym, podszytym symfoni\u0105, akcja rozwija si\u0119 na wz\u00f3r dramatycznej opowie\u015bci rodem raczej ze statycznego oratorium, ani\u017celi z opery. Tak\u017ce melodyka daleka jest od konwencji bel canta. Mozart nie chc\u0105c \u201eobra\u017ca\u0107 uszu s\u0142uchaczy\u201d, dba\u0142 o pi\u0119kny \u015bpiew, Beethoven interesowa\u0142 si\u0119 przede wszystkim walorami wyrazowymi muzyki, jej si\u0142\u0105 oddzia\u0142ywania, nawet kosztem zgrabnej frazy. Postawi\u0142 te\u017c solistom wysokie techniczne i kondycyjne wymagania. S\u0142ynna wi\u0119zienna aria Florestana z pocz\u0105tku II aktu: O Bo\u017ce, jaka tu ciemno\u015b\u0107 trwa, \u0142\u0105cznie z instrumentalnym wst\u0119pem, kilkana\u015bcie minut, przynosz\u0105c muzyk\u0119 intensywn\u0105, mroczn\u0105. W epoce panowania melodyjnych oper Cherubiniego, tu\u017c przed pojawieniem si\u0119 belcantysty Rossiniengo, melodyka Fidelia mog\u0142a zosta\u0107 odebrana jako wyciosana w kamieniu, ani\u017celi finezyjnie utkana. I nie o pi\u0119kny \u015bpiew w niej idzie, a o prawd\u0119 wyrazu. Punktem wyj\u015bcia jest dla niej sens niesiony przez s\u0142owa, a nie z g\u00f3ry za\u0142o\u017cona konstrukcja. Zreszt\u0105 sam kompozytor wyjawi\u0142, i\u017c stara\u0142 si\u0119 pisa\u0107 na g\u0142osy p\u0142ynnie i got\u00f3w jest stan\u0105\u0107 przed trybuna\u0142em zdrowego rozs\u0105dku i dobrego smaku&#8230;<br \/>\nBeethoven-rewolucjonista skorzysta\u0142 w Fideliu ze \u015brodk\u00f3w utrwalonych w operze seria i buffa: zastosowa\u0142 recytatywy i arie, ansamble i ch\u00f3ry, zgodnie z konwencj\u0105 gatunku oba akty zwie\u0144czy\u0142 zbiorowymi fina\u0142ami. Jednak postacie nie s\u0105 u niego jedynie wyrazi\u015bcie ukazanymi indywidualnymi charakterami, lecz staj\u0105 si\u0119 reprezentantami przewodnich idei dramatu. Wierna ma\u0142\u017conka Leonora, walcz\u0105ca pod postaci\u0105 Fidelia z tyranem, symbolizuje mi\u0142o\u015b\u0107 i wolno\u015b\u0107. Silnym wzburzonym emocjom daje wyraz tak w recytatywie i arii z I aktu Potworze, gdzie si\u0119 spieszysz? Co planujesz w dzikiej furii?, jak i w duecie mi\u0142osnym z Florestanem w II akcie. Warto przypomnie\u0107, i\u017c partia Leonory pisana by\u0142a przez Beethovena dla \u015bpiewaczki Anny Milder, obdarzonej g\u0142osem pi\u0119knym i no\u015bnym. Gubernator wi\u0119zienia Don Pizarro to nie tylko czarny charakter tej opery, ale tak\u017ce uosobienie z\u0142a, kt\u00f3re wyra\u017cone zostaje cho\u0107by w afekcie zemsty w arii z ch\u00f3rem z I aktu. Jako przyk\u0142ad kontrapunktu charakter\u00f3w pos\u0142u\u017cy\u0107 mo\u017ce kwartet solist\u00f3w z tego\u017c aktu, b\u0119d\u0105cy kunsztownym kanonem. Ka\u017cda z postaci daje artyku\u0142owane uj\u015bcie innemu uczuciu: Marcelina \u2013 zakochaniu, Leonora \u2013 skrywanej trwodze, Rocco \u2013 przewrotnemu zadowoleniu, a Jaquino \u2013 zak\u0142opotaniu.<br \/>\nZnacz\u0105c\u0105 rol\u0119 w tworzeniu nastroju i pot\u0119gowaniu dramatycznego napi\u0119cia pe\u0142ni orkiestra. To ona poddaje \u015bpiewakom odpowiedni ton i wsp\u00f3\u0142prowadzi z nimi muzyczn\u0105 narracj\u0119. Partytur\u0105 Fidelia Beethoven potwierdzi\u0142 temperament symfonika i kolorysty, wyodr\u0119bniaj\u0105c z orkiestrowego tutti jednostkowe barwy i uzyskuj\u0105c miejscami brzmienie i\u015bcie Wagnerowskie. W poszukiwaniu odpowiedniej formy, zmienia\u0142 w spos\u00f3b istotny instrumentacj\u0119. Faktura orkiestrowa kszta\u0142towana jest cz\u0119sto w oparciu o zasad\u0119 kontrastu: np. wysokie grzmi\u0105ce d\u017awi\u0119ki d\u0119tych drewnianych wyst\u0119puj\u0105 kontra ciep\u0142ym (mo\u017cna rzec: romantycznym) niskim brzmieniom wiolonczel i kontrabas\u00f3w. Instrumenty zyskuj\u0105 przy tym charakter \u201emowny\u201d, a wybrane z nich maj\u0105 znaczenie symboliczne, np. puzony s\u0142u\u017c\u0105 odmalowaniu atmosfery z\u0142a i ciemno\u015bci, jak w scenach ombra u Monteverdiego czy Glucka.<br \/>\nFina\u0142 Fidelia przynosi sprawiedliwe rozwi\u0105zanie: za swe haniebne czyny Pizarro zostaje wtr\u0105cony do lochu. Roznosi si\u0119 radosna pie\u015b\u0144: O witaj dniu, witaj godzino, niespodziewana, a tak upragniona. Z ust Leonory-Fidelia padaj\u0105 znamienne s\u0142owa: Mi\u0142o\u015b\u0107 wiod\u0142a me starania, prawdziwa i nieustraszona. Ko\u0144cowy hymn dzi\u0119kczynny rozbrzmiewa w tonacji C-dur, kt\u00f3ra od czas\u00f3w Stworzenia \u015bwiata Haydna sta\u0142a si\u0119 w muzyce symbolem \u015bwiat\u0142a. W epoce wznios\u0142ego klasycyzmu uto\u017csamiona zosta\u0142a tak\u017ce z ide\u0105 cz\u0142owiecze\u0144stwa. Przes\u0142anie Beethovena jest czytelne: triumfuje dobro \u2013 z\u0142o zosta\u0142o pokonane przez mi\u0142o\u015b\u0107.<br \/>\n<b>Ma\u0142gorzata Janicka-S\u0142ysz<\/b><br \/>\nLudwig van Beethoven (1770-1827)<br \/>\nFidelio op. 72 (1814)<br \/>\nlibretto Joseph Sonnleithner, Friedrich Treitschke<\/p>\n<p>Osoby:<br \/>\nDon Fernando, minister (baryton)<br \/>\nDon Pizarro, gubernator pa\u0144stwowego wi\u0119zienia (bas-baryton)<br \/>\nFlorestan, wi\u0119zie\u0144 (tenor)<br \/>\nLeonora, jego \u017cona, wyst\u0119puj\u0105ca pod postaci\u0105 i nazwiskiem Fidelia (sopran)<br \/>\nRocco, dozorca wi\u0119zienia (bas)<br \/>\nMarcelina, jego c\u00f3rka, zakochana w Fideliu (sopran)<br \/>\nJaquino, klucznik, staraj\u0105cy si\u0119 o r\u0119k\u0119 Marceliny (tenor)<br \/>\nPierwszy wi\u0119zie\u0144 (tenor)<br \/>\nDrugi wi\u0119zie\u0144 (bas)<\/p>\n<p>Ch\u00f3r stra\u017cnik\u00f3w TB<br \/>\nCh\u00f3r wi\u0119\u017ani\u00f3w TTBB<br \/>\nCh\u00f3r mieszka\u0144c\u00f3w miasta SATB<br \/>\nUwertura \u201eFidelio\u201d<br \/>\nAllegro; Adagio; Presto.<\/p>\n<p>Akt I, scena 1<br \/>\nDuet, Marcelina, Jaquino<br \/>\nAllegro<\/p>\n<p>Jaquino<br \/>\nSkarbie m\u00f3j! Teraz wreszcie jeste\u015bmy sami i mo\u017cemy gaw\u0119dzi\u0107 poufnie.<br \/>\nMarcelina<br \/>\nNie zaprz\u0105taj mi g\u0142owy! Praca nie mo\u017ce czeka\u0107.<br \/>\nJaquino<br \/>\nAle\u017c tylko jedno s\u0142\u00f3wko, ty uparciuchu!<br \/>\nMarcelina<br \/>\nTo m\u00f3w, s\u0142ucham.<br \/>\nJaquino<br \/>\nAni s\u0142owa, je\u015bli nie spojrzysz na mnie przyja\u017aniej.<br \/>\nMarcelina<br \/>\nZatkam uszy, je\u015bli ci si\u0119 nie podoba.<br \/>\nJaquino<br \/>\nNie! Tylko chwilk\u0119, a potem odejd\u0119.<br \/>\nMarcelina<br \/>\nAni chwili spokoju! No m\u00f3w ju\u017c wreszcie.<br \/>\nJaquino<br \/>\nWybra\u0142em sobie ciebie na \u017con\u0119. Rozumiesz?<br \/>\nMarcelina<br \/>\nNo, to do\u015b\u0107 jasne.<br \/>\nJaquino<br \/>\nA gdyby\u015b si\u0119 zgodzi\u0142a? To co?<br \/>\nMarcelina<br \/>\nZostaniemy par\u0105.<br \/>\nJaquino<br \/>\nMogliby\u015bmy za kilka tygodni&#8230;<br \/>\nMarcelina<br \/>\nNo prosz\u0119! Ju\u017c nawet termin ustali\u0142e\u015b!<br \/>\nJaquino<br \/>\nDo diab\u0142a z tym wiecznym pukaniem!!!<br \/>\nMarcelina<br \/>\nAch, wreszcie jestem wolna!<br \/>\nJaquino<br \/>\nJu\u017c mi tak \u015bwietnie sz\u0142o, a tu zwierzyna uciek\u0142a.<br \/>\nMarcelina<br \/>\nJak\u017ce trwo\u017cy mnie jego mi\u0142o\u015b\u0107 i te wlok\u0105ce si\u0119 godziny.<br \/>\nWiem, \u017ce biedak cierpi, nawet \u017cal mi go bardzo,<br \/>\nale wybra\u0142am Fidelia. Kocha\u0107 go, to rozkoszny dar losu.<br \/>\nJaquino<br \/>\nGdzie\u017c ja by\u0142em? Nie patrzy na mnie!<br \/>\nMarcelina<br \/>\nJu\u017c jest z powrotem! Znowu si\u0119 zacznie!<br \/>\nJaquino<br \/>\nKiedy si\u0119 zgodzisz? Mo\u017ce dzi\u015b?<br \/>\nMarcelina<br \/>\nBiada! Zatruje mi \u017cycie!<br \/>\nDzi\u015b, jutro, zawsze odpowiadam: Nie, nie!<br \/>\nJaquino<br \/>\nTy rzeczywi\u015bcie jeste\u015b z kamienia, nieczu\u0142a na pro\u015bby i b\u0142agania.<br \/>\nMarcelina<br \/>\nMusz\u0119 by\u0107 dla niego taka twarda, inaczej lada iskra obudzi w nim nadziej\u0119.<br \/>\nJaquino<br \/>\nWi\u0119c nigdy nie zmienisz zdania? Jak my\u015blisz?<br \/>\nMarcelina<br \/>\nM\u00f3g\u0142by\u015b ju\u017c sobie i\u015b\u0107!<br \/>\nJaquino<br \/>\nCo? Nie mog\u0119 na ciebie patrze\u0107? Nawet tego mi zabronisz?<br \/>\nMarcelina<br \/>\nTo st\u00f3j tu sobie.<br \/>\nJaquino<br \/>\nTak cz\u0119sto mi przecie\u017c obiecywa\u0142a\u015b&#8230;<br \/>\nMarcelina<br \/>\nObiecywa\u0142am? Tego ju\u017c za wiele!<br \/>\nJaquino<br \/>\nDo diab\u0142a z tym wiecznym pukaniem!!!<br \/>\nMarcelina<br \/>\nNo wreszcie si\u0119 uwolni\u0142am!<br \/>\nJaquino<br \/>\nRzeczywi\u015bcie wygl\u0105da\u0142a na zmieszan\u0105. Kto wie? Mo\u017ce co\u015b wsk\u00f3ram.<br \/>\nMarcelina Bardzo w por\u0119 to pukanie.<br \/>\nJu\u017c si\u0119 \u015bmiertelnie ba\u0142am.<br \/>\nBiedny Jaquino! \u017bal mi go. Dawniej nawet go lubi\u0142am. Ale odk\u0105d Fidelio<br \/>\nzawita\u0142 w naszym domu, wszystko we mnie i doko\u0142a mnie si\u0119 zmieni\u0142o.<br \/>\nScena 2<br \/>\nAria. Marcelina<br \/>\nAndante con moto; Poco piu allegro.<\/p>\n<p>Marcelina<br \/>\nAch gdybym mog\u0142a ju\u017c by\u0107 z tob\u0105 razem i nazywa\u0107 ci\u0119 swoim m\u0119\u017cem.<br \/>\nPanna mo\u017ce tylko w po\u0142owie wyzna\u0107 to, co my\u015bli.<br \/>\nA gdy nie b\u0119d\u0119 musia\u0142a si\u0119 rumieni\u0107 daj\u0105c ci z serca gor\u0105cy poca\u0142unek,<br \/>\nkiedy ju\u017c nic na \u015bwiecie nam nie przeszkodzi \u2013<br \/>\nnadzieja wype\u0142ni\u0142a me serce i niewypowiedzianie s\u0142odka rozkosz \u2013<br \/>\nO jak\u017ce b\u0119d\u0119 szcz\u0119\u015bliwa!<br \/>\nW ciszy domowego ogniska wstaj\u0119 ka\u017cdego ranka i czule si\u0119 witamy.<br \/>\nNasza zapobiegliwo\u015b\u0107 odp\u0119dza troski, a gdy sko\u0144czymy prac\u0119<br \/>\nzakradnie si\u0119 \u0142askawa dla nas noc i b\u0119dziemy odpoczywa\u0107 po trudach.<br \/>\nNadzieja wype\u0142ni\u0142a me serce i niewypowiedzianie s\u0142odka rozkosz.<br \/>\nO jak\u017ce b\u0119d\u0119 szcz\u0119\u015bliwa!<\/p>\n<p>Scena 4<br \/>\nRocco<br \/>\nBiedny Fidelio! Tym razem chyba d\u017awigasz za du\u017co.<br \/>\nLeonora<br \/>\nPrawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c jestem troch\u0119 znu\u017cony. Kowal tak d\u0142ugo naprawia\u0142 te kajdany.<br \/>\nMy\u015bla\u0142em, \u017ce ju\u017c nigdy nie sko\u0144czy!<br \/>\nRocco<br \/>\nDzielny ch\u0142opak! P\u0142aci\u0142em ju\u017c mniej gorliwym i roztropnym.<br \/>\nLeonora<br \/>\nO, nie my\u015bl, \u017ce wykonuj\u0119 me obowi\u0105zki tylko dla zarobku.<br \/>\nRocco<br \/>\nCicho! My\u015blisz, \u017ce nie znam twego serca?<\/p>\n<p>Kwartet. Marcelina, Leonora, Jaquino, Rocco<br \/>\nAndante sostenuto<\/p>\n<p>Marcelina<br \/>\nTo tak cudowne, \u017ce a\u017c si\u0119 serce \u015bciska<br \/>\nOn mnie kocha \u2013 to jasne! Jak\u017ce b\u0119d\u0119 szcz\u0119\u015bliwa!<br \/>\nLeonora<br \/>\nJak wielkie jest ryzyko! Jak w\u0105t\u0142y promyk nadziei!<br \/>\nOna mnie kocha \u2013 to jasne! O, niewymowna udr\u0119ko!<br \/>\nRocco<br \/>\nOna go kocha \u2013 to jasne! Dobrze panienko, b\u0119dzie tw\u00f3j.<br \/>\nPasuj\u0105 do siebie ci m\u0142odzi i my\u015bl\u0119, \u017ce b\u0119d\u0105 szcz\u0119\u015bliwi.<\/p>\n<p>Jaquino<br \/>\nW\u0142os mi si\u0119 zje\u017cy\u0142 ze strachu! Ojciec na to zezwala!<br \/>\nCo\u015b dziwnego si\u0119 ze mn\u0105 dzieje, \u017caden pomys\u0142 nie wpada do g\u0142owy!<br \/>\nRocco<br \/>\nS\u0142uchaj Fidelio. B\u0119dziesz moim zi\u0119ciem!<br \/>\nMarcelina<br \/>\nA szybko to si\u0119 stanie, drogi ojcze?<br \/>\nRocco<br \/>\nJak tylko Gubernator wyjedzie do Sewilli. No, moje dzieci, kochacie si\u0119 bardzo,<br \/>\nprawda? Ale to nie wystarczy by wasze gniazdko by\u0142o bezpieczne i mi\u0142e. Trzeba<br \/>\npami\u0119ta\u0107, \u017ce&#8230;<br \/>\nAria. Rocco<br \/>\nAllegro moderato; Allegro<\/p>\n<p>Rocco<br \/>\nJe\u015bli brak ci w sakiewce z\u0142ota, nawet nie marz o pe\u0142nym szcz\u0119\u015bciu.<br \/>\n\u017bycie wlec si\u0119 b\u0119dzie smutno, pe\u0142ne trosk i zmartwie\u0144.<br \/>\nAle gdy w kieszeni dzwoni grosz, to trzymasz los w swym r\u0119ku!<br \/>\nZ\u0142oto da ci w\u0142adz\u0119, mi\u0142o\u015b\u0107 i marzenia \u015bmia\u0142e spe\u0142ni.<br \/>\nSzcz\u0119\u015bcie s\u0142u\u017cy jak najemnik \u2013 za \u017co\u0142d. Z\u0142oto to jest pi\u0119kna rzecz!<br \/>\nGdy si\u0119 nic po\u0142\u0105czy z niczym, wyjdzie z tego sumka ma\u0142a.<br \/>\nGdy na stole tylko mi\u0142o\u015b\u0107, g\u0142odny wstaniesz od obiadu.<br \/>\nNiech si\u0119 u\u015bmiechnie do was fortuna \u0142askawie<br \/>\ni b\u0142ogos\u0142awi waszym staraniom:<br \/>\nUkochana w ramionach a w sakiewce z\u0142oto \u2013 tak mo\u017cecie prze\u017cy\u0107 wiele lat!<br \/>\nSzcz\u0119\u015bcie s\u0142u\u017cy jak najemnik \u2013 za \u017co\u0142d. Z\u0142oto to pot\u0119\u017cna rzecz!<\/p>\n<p>Leonora<br \/>\nZapewnie. Ale jest jeszcze co\u015b, nie mniej dla mnie cenne.<br \/>\nRocco<br \/>\nC\u00f3\u017c takiego?<br \/>\nLeonora<br \/>\nPa\u0144skie zaufanie. Cz\u0119sto widz\u0119 jak zmordowany, bez tchu, wraca Pan z<br \/>\npodziemnych loch\u00f3w. Dlaczego nie mog\u0119 i\u015b\u0107 tam z Panem?<br \/>\nRocco<br \/>\nWiesz przecie\u017c, \u017ce mam bardzo surowy zakaz wpuszczania kogokolwiek do<br \/>\nwi\u0119\u017ani\u00f3w stanu.<br \/>\nMarcelina<br \/>\nPewnie tam, gdzie siedzi \u00f3w wi\u0119zie\u0144, o kt\u00f3rym nieraz m\u00f3wi\u0142e\u015b.<br \/>\nLeonora<br \/>\nOd dawna ju\u017c siedzi?<br \/>\nRocco<br \/>\nPrzesz\u0142o dwa lata.<br \/>\nLeonora<br \/>\nDwa lata, m\u00f3wi Pan? To musi by\u0107 wielki zbrodniarz.<br \/>\nRocco<br \/>\nAlbo ma pot\u0119\u017cnego wroga. Od miesi\u0105ca, z rozkazu Pizarra zmniejszam mu racj\u0119 \u017cywno\u015bci. Teraz dostaje raz na dob\u0119 tylko dwie uncje czarnego chleba i p\u00f3\u0142 miary wody. \u017badnego \u015bwiat\u0142a, s\u0142omy na pos\u0142anie, nic!<\/p>\n<p>Marcelina<br \/>\nO, kochany ojcze, nie zabieraj tam Fidelia. On nie zniesie takiego widoku!<br \/>\nLeonora<br \/>\nCzemu? Jestem silny i odwa\u017cny!<\/p>\n<p>Tercet. Leonora, Marcelina, Rocco.<br \/>\nAllegro ma non troppo; Allegro molto.<\/p>\n<p>Rocco<br \/>\nDobrze, dobrze, synku, b\u0105d\u017a zawsze dzielny, to ci si\u0119 powiedzie.<br \/>\nTeraz naprawd\u0119 b\u0119dzie potrzebny hart ducha przy tych okropno\u015bciach.<br \/>\nLeonora<br \/>\nJestem dzielny! Z zimn\u0105 krwi\u0105 odwa\u017c\u0119 si\u0119 zej\u015b\u0107 na d\u00f3\u0142.<br \/>\nZa tak wielk\u0105 nagrod\u0119 mi\u0142o\u015b\u0107 potrafi znie\u015b\u0107 te\u017c wielkie cierpienie.<br \/>\nMarcelina<br \/>\nTwoje dobre serce b\u0119dzie bardzo cierpie\u0107 w tych lochach.<br \/>\nAle potem wr\u00f3ci szcz\u0119\u015bcie mi\u0142o\u015bci i niewys\u0142owiona rado\u015b\u0107!<br \/>\nRocco<br \/>\nNa pewno zbudujesz swoje szcz\u0119\u015bcie.<br \/>\nLeonora<br \/>\nMam ufno\u015b\u0107 w Bogu i sprawiedliwo\u015bci.<br \/>\nMarcelina<br \/>\nSp\u00f3jrz mi w oczy! Pot\u0119ga mi\u0142o\u015bci te\u017c nie jest ma\u0142a!<br \/>\nTak, b\u0119dziemy szcz\u0119\u015bliwi!<br \/>\nLeonora<br \/>\nTak, mo\u017ce jeszcze b\u0119d\u0119 szcz\u0119\u015bliwy. Rocco<br \/>\nTak, mo\u017ce jeszcze b\u0119dziesz szcz\u0119\u015bliwy.<br \/>\nGubernator pewnie jutro zezwoli \u017ceby\u015b mi pomaga\u0142 w pracy.<br \/>\nLeonora<br \/>\nBardzo mnie zaniepokoi\u0142e\u015b ka\u017c\u0105c czeka\u0107 a\u017c do jutra.<br \/>\nMarcelina<br \/>\nTak, dobry ojcze, popro\u015b gubernatora jeszcze dzi\u015b, a wtedy szybko si\u0119 pobierzemy.<br \/>\nRocco<br \/>\nJa ju\u017c rzeczywi\u015bcie stoj\u0119 nad grobem i potrzebuj\u0119 pomocy. To prawda!<br \/>\nLeonora<br \/>\nO, jak d\u0142ugo jeszcze tej udr\u0119ki? Nadziejo, dodaj mi si\u0142!<br \/>\nMarcelina<br \/>\nAch drogi ojcze, co za my\u015bl? B\u0105d\u017a jeszcze d\u0142ugo naszym przyjacielem i doradc\u0105!<br \/>\nRocco<br \/>\nTylko spokojnie, a wszystko b\u0119dzie dobrze! Zaspokoicie swoj\u0105 t\u0119sknot\u0119.<br \/>\nPodajcie sobie r\u0119ce, a na wasz u\u015bcisk niech sp\u0142yn\u0105 s\u0142odkie \u0142zy rado\u015bci.<br \/>\nLeonora<br \/>\nJaki pan dobry, \u017ce tak mnie o\u015bmiela i uspokaja moje troski. Poda\u0142am r\u0119k\u0119 do s\u0142odkiego zwi\u0105zku, cho\u0107 to kosztuje gorzkie \u0142zy.<br \/>\nMarcelina<br \/>\nOdwagi! O jaki\u017c \u017car uczu\u0107, jak g\u0142\u0119boka t\u0119sknota.<br \/>\nTak \u015bcis\u0142y zwi\u0105zek r\u0105k i serc. O s\u0142odkie, s\u0142odkie \u0142zy!<br \/>\n6. Marsz<br \/>\nVivace<\/p>\n<p>Scena 5<\/p>\n<p>Pizarro<br \/>\nZdarzy\u0142o si\u0119 co\u015b?<br \/>\nRocco<br \/>\nNie, Panie.<br \/>\nPizarro<br \/>\nDepesze?<br \/>\nRocco<br \/>\nS\u0105 tutaj.<br \/>\nPizarro<br \/>\nZnajomy charakter pisma. (czyta) \u201eZawiadamiam Pana, \u017ce Minister dowiedzia\u0142 si\u0119, i\u017c wi\u0119\u017aniowie stanu, kt\u00f3rzy Panu podlegaj\u0105, cierpi\u0105 ponad miar\u0119 z powodu despotycznej przemocy. Minister wyje\u017cd\u017ca dzi\u015b, aby Pana zaskoczy\u0107<br \/>\ni przeprowadzi\u0107 \u015bledztwo.\u201d<br \/>\nBo\u017ce, je\u015bli odkryje, \u017ce trzymam w \u0142a\u0144cuchach tego Florestana, kt\u00f3ry od dawna jest uznany za zmar\u0142ego&#8230; Ale jest na to spos\u00f3b!<\/p>\n<p>Aria. Pizarro. Ch\u00f3r stra\u017cnik\u00f3w (TB)<br \/>\nAllegro agitato.<\/p>\n<p>Pizarro<br \/>\nHa, c\u00f3\u017c za chwila!<br \/>\nWreszcie zaspokoj\u0119 zemst\u0119, a ciebie wo\u0142a ju\u017c tw\u00f3j los.<br \/>\nRozedrze\u0107 mu serce! C\u00f3\u017c to za rozkosz i szcz\u0119\u015bcie!<br \/>\nJu\u017c le\u017ca\u0142em w prochu wydany na \u0142up g\u0142o\u015bnego szyderstwa,<br \/>\nkt\u00f3re mia\u0142o mnie zgubi\u0107.<br \/>\nA teraz los mi pozwoli zamordowa\u0107 mego prze\u015bladowc\u0119.<br \/>\nHa, c\u00f3\u017c za chwila!<br \/>\nW ostatnim mgnieniu \u017cycia, gdy m\u00f3j n\u00f3\u017c si\u0119 w niego wwierci,<br \/>\nkrzykn\u0119 mu do ucha: Tryumf! To ja zwyci\u0119\u017cy\u0142em!\u201d Ch\u00f3r stra\u017cnik\u00f3w<br \/>\nOn m\u00f3wi o ranach i \u015bmierci.<br \/>\nCzuwajcie bacznie na patrolu! To musi by\u0107 co\u015b wa\u017cnego!<br \/>\nPizarro<br \/>\nHa, c\u00f3\u017c za chwila!<br \/>\nTryumf! To ja zwyci\u0119\u017cy\u0142em! To ja!<\/p>\n<p>Rocco!<br \/>\nRocco<br \/>\nPanie?<\/p>\n<p>Duet. Pizarro, Rocco<br \/>\nAllegro con brio<br \/>\nPizarro<br \/>\nPospieszmy si\u0119 teraz, starcze, a mo\u017ce ci si\u0119 poszcz\u0119\u015bci<br \/>\ni zostaniesz bogatym cz\u0142owiekiem.<br \/>\nTo na pocz\u0105tek!<br \/>\nRocco<br \/>\nProsz\u0119 wi\u0119c szybko powiedzie\u0107 jak mog\u0119 Panu pom\u00f3c?<br \/>\nPizarro<br \/>\nNie brak ci zimnej krwi i wielkiej odwagi.<br \/>\nTakim si\u0119 okaza\u0142e\u015b w czasie d\u0142ugiej s\u0142u\u017cby.<br \/>\nRocco<br \/>\nCo mam zrobi\u0107? Prosz\u0119 powiedzie\u0107!<br \/>\nPizarro<br \/>\nZamordowa\u0107!<br \/>\nRocco<br \/>\nCo???<br \/>\nPizarro<br \/>\nS\u0142uchaj! Ty dr\u017cysz? B\u0105d\u017a m\u0119\u017cczyzn\u0105!<br \/>\nNie mo\u017cna ju\u017c zwleka\u0107. Le\u017cy w interesie pa\u0144stwa<br \/>\naby z\u0142y poddany zgin\u0105\u0142 szybko.<br \/>\nRocco<br \/>\nAle\u017c panie!<br \/>\nPizarro<br \/>\nJeszcze si\u0119 wahasz?<br \/>\nOn nie mo\u017ce \u017cy\u0107 d\u0142u\u017cej. Inaczej \u2013 ju\u017c po mnie.<br \/>\nPizarro ma si\u0119 trz\u0105\u015b\u0107 ze strachu? To ty, ty zginiesz, a ja b\u0119d\u0119 trwa\u0142.<br \/>\nRocco<br \/>\nCzuj\u0119, \u017ce ca\u0142y si\u0119 trz\u0119s\u0119. To nie do zniesienia!<br \/>\nNie odbior\u0119 mu \u017cycia. Niech si\u0119 dzieje co chce!<br \/>\nNie, Panie, odbieranie \u017cycia nie nale\u017cy do moich obowi\u0105zk\u00f3w.<br \/>\nPizarro<br \/>\nCh\u0119tnie sam to zrobi\u0119, je\u017celi brak ci odwagi.<br \/>\nTeraz zejd\u017a pr\u0119dko do tego cz\u0142owieka na dole.<br \/>\nWiesz, kt\u00f3rego?<br \/>\nRocco<br \/>\nDo tego co ledwie \u017cyje?<br \/>\nTo ju\u017c cie\u0144 cz\u0142owieka.<br \/>\nPizarro<br \/>\nDo niego, do niego, na d\u00f3\u0142! B\u0119d\u0119 czeka\u0142 nieopodal,<br \/>\na ty w cysternie zaraz wykopiesz gr\u00f3b.<br \/>\nRocco<br \/>\nA potem?<br \/>\nPizarro<br \/>\nPotem ja sam, zamaskowany wkradn\u0119 si\u0119 do lochu. Jeden cios \u2013 i on zamilknie.<br \/>\nRocco<br \/>\nZag\u0142odzony, skuty \u0142a\u0144cuchami ju\u017c tak d\u0142ugo znosi te m\u0119czarnie,<br \/>\n\u017ce zabi\u0107 go, to tak, jak uratowa\u0107. Ten sztylet jest dla niego wyzwoleniem.<br \/>\nPizarro<br \/>\nNiech zdycha w tych \u0142a\u0144cuchach! I tak zbyt kr\u00f3tko si\u0119 m\u0119czy\u0142.<br \/>\nAle mnie ratuje tylko jego \u015bmier\u0107, dopiero wtedy si\u0119 uspokoj\u0119.<br \/>\nTrzeba si\u0119 spieszy\u0107, starcze, zrozumia\u0142e\u015b mnie? Dasz mi znak!<br \/>\nWtedy ja sam, zamaskowany wkradn\u0119 si\u0119 do lochu.<br \/>\nJeden cios \u2013 i on zamilknie.<\/p>\n<p>Scena 6<br \/>\nRecytatyw i Aria. Leonora<br \/>\nAllegro agitato; Adagio; Allegro con brio.<\/p>\n<p>Leonora<br \/>\nPotworze! Gdzie si\u0119 spieszysz? Co planujesz w dzikiej furii?<br \/>\n\u017baden ludzki g\u0142os wsp\u00f3\u0142czucia nie poruszy twej tygrysiej natury?<br \/>\nLecz cho\u0107 tob\u0105 miotaj\u0105 wzburzone fale w\u015bciek\u0142o\u015bci i gniewu,<br \/>\nja widz\u0119 blask kolorowej t\u0119czy, kt\u00f3ra zwyci\u0119\u017ca ciemne chmury.<br \/>\n\u015awieci tak mi\u0142o, tak \u0142agodnie, wzbudza wspomnienie dawnych czas\u00f3w<br \/>\ni uspokaja krew w moich \u017cy\u0142ach.<br \/>\nPrzyjd\u017a nadziejo, nie pozw\u00f3l by ostatnia twa gwiazda upad\u0142a i zgas\u0142a.<br \/>\nRzu\u0107 blask na m\u00f3j cel, tak jeszcze daleki, i niech mi\u0142o\u015b\u0107 ci\u0119 wspomo\u017ce.<br \/>\nId\u0119 za wo\u0142aniem mej duszy, nie waham si\u0119 ni chwili.<br \/>\nUmacnia mnie obowi\u0105zek wiernej mi\u0142o\u015bci ma\u0142\u017ce\u0144skiej.<br \/>\nO ty, dla kt\u00f3rego ju\u017c tyle znios\u0142am, czy uda mi si\u0119 dotrze\u0107 do miejsca<br \/>\ngdzie z\u0142o\u015b\u0107 oku\u0142a ci\u0119 w kajdany i przynie\u015b\u0107 s\u0142odk\u0105 pociech\u0119?<\/p>\n<p>Scena 8<\/p>\n<p>Leonora<br \/>\nMistrzu Rocco, ju\u017c kilka razy my\u015bla\u0142em, czy nie mo\u017cna by wyprowadzi\u0107 naszych<br \/>\nnieszcz\u0119snych wi\u0119\u017ani\u00f3w do fortecznego ogrodu. Dzi\u015b jest taka pi\u0119kna pogoda!<br \/>\nRocco<br \/>\nNo dobrze. Jaquino, Fidelio, otw\u00f3rzcie l\u017cejsze wi\u0119zienie. Ja za\u015b p\u00f3jd\u0119 do Pizarra i go zatrzymam.<\/p>\n<p>Scena 9<br \/>\nFina\u0142. Pierwszy wi\u0119zie\u0144, Drugi wi\u0119zie\u0144, Ch\u00f3r wi\u0119\u017ani\u00f3w.<br \/>\nAllegro ma non troppo.<\/p>\n<p>Ch\u00f3r<br \/>\nO, co za rado\u015b\u0107, na wolnym powietrzu zaczerpn\u0105\u0107 swobodnie oddechu.<br \/>\nTylko tu, tylko tu jest \u017cycie. Wi\u0119zienie to gr\u00f3b!<br \/>\nPierwszy wi\u0119zie\u0144<br \/>\nZawierzmy ufnie boskiej pomocy.<br \/>\nNadzieja szepce mi cichutko:\u201d B\u0119dziecie wolni. Koniec trosk!\u201d<br \/>\nCh\u00f3r<br \/>\nO nieba ! Ratunek! Co za szcz\u0119\u015bcie! Wolno\u015bci, czy powracasz do nas?<br \/>\nDrugi wi\u0119zie\u0144<br \/>\nM\u00f3wcie cicho. Uwa\u017cajcie! \u015aledz\u0105 nas oczy i uszy.<br \/>\nCh\u00f3r wi\u0119\u017ani\u00f3w<br \/>\nM\u00f3wcie cicho. Uwa\u017cajcie! \u015aledz\u0105 nas oczy i uszy.<br \/>\nO, co za rado\u015b\u0107, na wolnym powietrzu zaczerpn\u0105\u0107 swobodnie oddechu.<br \/>\nTylko tu, tylko tu jest \u017cycie. Wi\u0119zienie to gr\u00f3b!<br \/>\nM\u00f3wcie cicho. Uwa\u017cajcie! \u015aledz\u0105 nas oczy i uszy.<\/p>\n<p>Scena 10<br \/>\nRecytatyw. Leonora, Rocco<br \/>\nAllegro vivace<\/p>\n<p>Leonora<br \/>\nPowiedz, Panie, jak posz\u0142o?<br \/>\nRocco<br \/>\nCa\u0142kiem dobrze, ca\u0142kiem dobrze! Zebra\u0142em si\u0119 na odwag\u0119<br \/>\ni przedstawi\u0142em wszystko gubernatorowi.<br \/>\nI dasz wiar\u0119, co mi odpowiedzia\u0142? Pozwoli\u0142 i na \u015blub i na to \u017ceby\u015b mi pomaga\u0142.<br \/>\nZabior\u0119 ci\u0119 do loch\u00f3w jeszcze dzi\u015b.<\/p>\n<p>Duet. Leonora, Rocco.<br \/>\nAllegro molto; Andante con moto.<\/p>\n<p>Leonora<br \/>\nDzi\u015b? Jeszcze dzi\u015b? O, co za szcz\u0119\u015bcie! Co za rado\u015b\u0107!<br \/>\nRocco<br \/>\nWidz\u0119, \u017ce si\u0119 cieszysz. Jeszcze tylko chwilka i zejdziemy tam razem.<br \/>\nLeonora<br \/>\nGdzie?<br \/>\nRocco<br \/>\nDo tego cz\u0142owieka na dole, kt\u00f3remu od wielu tygodni zmniejszam racj\u0119 \u017cywno\u015bci.<br \/>\nLeonora<br \/>\nZostanie uwolniony?<br \/>\nRocco<br \/>\nO, nie!<br \/>\nLeonora<br \/>\nWi\u0119c co?<br \/>\nRocco<br \/>\nNic, nic. W pewnym sensie uwolnimy go.<br \/>\nMusimy go w ci\u0105gu godziny &#8211; ale cicho sza!- tutaj pochowa\u0107.<br \/>\nLeonora<br \/>\nZatem umar\u0142?<br \/>\nRocco<br \/>\nJeszcze nie, jeszcze nie.<br \/>\nLeonora<br \/>\nI Pan ma go zabi\u0107?<br \/>\nRocco<br \/>\nNie, dobry ch\u0142opcze, nie b\u00f3j si\u0119. Rocco nie jest najemnym morderc\u0105.<br \/>\nGubernator sam zejdzie na d\u00f3\u0142. My mamy tylko wykopa\u0107 gr\u00f3b.<br \/>\nLeonora<br \/>\nMo\u017ce to gr\u00f3b dla mojego m\u0119\u017ca! To okropne!<br \/>\nRocco<br \/>\nSkoro zabroniono go \u017cywi\u0107, to lepiej mu b\u0119dzie w grobie.<br \/>\nLeonora<br \/>\nCo???<br \/>\nAndante con moto<br \/>\nRocco<br \/>\nMusimy si\u0119 zaraz bra\u0107 do roboty. B\u0119dziesz przy mnie i pomo\u017cesz.<br \/>\nBy\u0107 stra\u017cnikiem wi\u0119ziennym \u2013 to ci\u0119\u017cki chleb.<br \/>\nLeonora<br \/>\nId\u0119 z Panem, nawet na \u015bmier\u0107.<br \/>\nRocco<br \/>\nW rozwalonej cysternie \u0142atwo wykopiemy d\u00f3\u0142.<br \/>\nWierz mi, niech\u0119tnie to robi\u0119.<br \/>\nWidz\u0119, \u017ce i dla ciebie to straszne.<br \/>\nLeonora<br \/>\nJeszcze nie przywyk\u0142em.<br \/>\nRocco<br \/>\nCh\u0119tnie bym ci tego oszcz\u0119dzi\u0142, ale dla mnie to za ci\u0119\u017cka praca,<br \/>\na nasz pan jest surowy.<br \/>\nLeonora<br \/>\nJak\u017ce to bolesne!<br \/>\nRocco<br \/>\nOn chyba p\u0142acze?<br \/>\nNie, zosta\u0144 tu, p\u00f3jd\u0119 sam. P\u00f3jd\u0119 sam!<br \/>\nLeonora<br \/>\nO, nie, nie! Musz\u0119 zobaczy\u0107 tego nieszcz\u0119\u015bnika, cho\u0107bym mia\u0142 skona\u0107!<br \/>\nLeonora, Rocco<br \/>\nNie zwlekajmy d\u0142u\u017cej, wype\u0142nijmy nasz ci\u0119\u017cki obowi\u0105zek.<\/p>\n<p>Scena 11<br \/>\nLeonora, Marcelina, Jaquino, Rocco<br \/>\nAllegro molto<\/p>\n<p>Marcelina<br \/>\nAch ojcze, ojcze, pospiesz si\u0119!<br \/>\nRocco<br \/>\nC\u00f3\u017c znowu?<br \/>\nJaquino<br \/>\nNie tra\u0107 czasu!<br \/>\nRocco<br \/>\nCo si\u0119 sta\u0142o?<br \/>\nMarcelina<br \/>\nZa mn\u0105 idzie Pizarro i wygra\u017ca ci.<br \/>\nJaquino<br \/>\nNie tra\u0107 czasu!<br \/>\nRocco<br \/>\nSpokojnie, powoli.<br \/>\nLeonora<br \/>\nUciekajmy!<br \/>\nRocco<br \/>\nPowiedz tylko s\u0142owo: Czy on ju\u017c wie?<br \/>\nJaquino<br \/>\nTak, ju\u017c wie.<br \/>\nMarcelina<br \/>\nDoni\u00f3s\u0142 mu oficer, \u017ce wypu\u015bcili\u015bmy wi\u0119\u017ani\u00f3w na s\u0142o\u0144ce.<\/p>\n<p>Rocco<br \/>\nTo zamknijmy ich szybko na powr\u00f3t.<br \/>\nMarcelina<br \/>\nPrzecie\u017c wiesz jak potrafi szale\u0107, znasz jego furi\u0119.<br \/>\nLeonora<br \/>\nTo ja szalej\u0119 w duszy. Ca\u0142a krew we mnie wre.<br \/>\nRocco<br \/>\nZrobi\u0142em to z serca! Niech si\u0119 tyran w\u015bcieka!<\/p>\n<p>Scena 12<br \/>\nPizarro, Rocco<\/p>\n<p>Pizarro<br \/>\nBezczelny starcze, jakie to prawa sobie uzurpujesz?<br \/>\nCzy to uchodzi, \u017ceby najemny s\u0142ugus wypuszcza\u0142 wi\u0119\u017ani\u00f3w?<br \/>\nRocco<br \/>\nO, Panie!<br \/>\nPizarro<br \/>\nDalej, m\u00f3w!<br \/>\nRocco<br \/>\nNadesz\u0142a wiosna i pogodne, ciep\u0142e s\u0142o\u0144ce.<br \/>\nA jeszcze \u2013 je\u015bli wasza dostojno\u015b\u0107 raczy wzi\u0105\u0107 pod uwag\u0119 to,<br \/>\nco przemawia na moj\u0105 korzy\u015b\u0107 \u2013 dzi\u015b s\u0105 imieniny naszego monarchy.<br \/>\nChcieli\u015bmy je uczci\u0107 w ten spos\u00f3b.<br \/>\nTamten na dole ju\u017c umiera, pozw\u00f3lmy wi\u0119c innym nacieszy\u0107 si\u0119 spacerem.<br \/>\nPrzecie\u017c tylko tamtego Pan nienawidzi.<br \/>\nPizarro<br \/>\nWi\u0119c pospiesz si\u0119 z tym grobem. A tu chc\u0119 mie\u0107 spok\u00f3j!<br \/>\nZamknij wi\u0119\u017ani\u00f3w na powr\u00f3t i ju\u017c nigdy nie b\u0105d\u017a taki bezczelny.<\/p>\n<p>Scena 13<br \/>\nKwintet, Leonora, Marcelina, Jaquino, Pizarro, Rocco, Ch\u00f3r wi\u0119\u017ani\u00f3w..<br \/>\nAllegretto vivace<\/p>\n<p>Ch\u00f3r wi\u0119\u017ani\u00f3w<br \/>\n\u017begnaj ciep\u0142y promieniu s\u0142o\u0144ca tak szybko nam umykasz.<br \/>\nSpada na nas ciemna noc, po kt\u00f3rej niepr\u0119dko przyjdzie ranek.<br \/>\nMarcelina<br \/>\nTak si\u0119 spieszyli do blasku s\u0142o\u0144ca i zn\u00f3w smutni schodz\u0105 w ciemno\u015b\u0107.<br \/>\nCicho szepcz\u0105 mi\u0119dzy sob\u0105: \u201eSzcz\u0119\u015bcie, rado\u015b\u0107 tu nie mieszka!\u201d<br \/>\nLeonora<br \/>\nS\u0142yszeli\u015bcie rozkaz! Nie zwlekajcie! Wracajcie do loch\u00f3w!<br \/>\nStrach mnie pora\u017ca. Czy\u017c nie ma s\u0105du na tego zbrodniarza?<br \/>\nJaquino<br \/>\nS\u0142yszeli\u015bcie rozkaz! Nie zwlekajcie! Wracajcie do loch\u00f3w!<br \/>\nOni co\u015b knuj\u0105. \u017beby tak wiedzie\u0107, o czym rozmawiaj\u0105!<br \/>\nPizarro<br \/>\nRocco, nie zwlekaj d\u0142u\u017cej! Zejd\u017a do loch\u00f3w<br \/>\ni nie wychod\u017a zanim nie wykonam egzekucji.<br \/>\nS\u0142yszeli\u015bcie rozkaz! Nie zwlekajcie! Wracajcie do loch\u00f3w!<br \/>\nRocco<br \/>\nNie, Panie, nie b\u0119d\u0119 zwleka\u0142. Ju\u017c schodz\u0119 na d\u00f3\u0142.<br \/>\nCa\u0142y si\u0119 trz\u0119s\u0119! O nieszcz\u0119sny obowi\u0105zku!<br \/>\nS\u0142yszeli\u015bcie rozkaz! Nie zwlekajcie! Wracajcie do loch\u00f3w!<\/p>\n<p>Akt II<br \/>\nScena 1<br \/>\n11. Introdukcja. Aria. Florestan.<br \/>\nGrave; Poco allegro; Adagio; Adagio cantabile; Poco allegro.<\/p>\n<p>Florestan<br \/>\nGrave<br \/>\nBo\u017ce, jak tu ciemno, jaka straszna cisza. Pustka doko\u0142a, ani \u015bladu \u017cycia.<br \/>\nO ci\u0119\u017cka pr\u00f3bo! Lecz \u0142aska boska jest sprawiedliwa.<br \/>\nNie b\u0119d\u0119 szemra\u0107! Ty Bo\u017ce widzisz ogrom mego cierpienia.<br \/>\nAdagio cantabile<br \/>\nSzcz\u0119\u015bcie uciek\u0142o ode mnie w samej wio\u015bnie \u017cycia.<br \/>\nOdwa\u017cy\u0142em si\u0119 m\u00f3wi\u0107 prawd\u0119 i nagrodzono mnie kajdanami.<br \/>\nLecz ch\u0119tnie znios\u0119 cierpienia i haniebny koniec mej drogi,<br \/>\nbo serce pociesza si\u0119 s\u0142odk\u0105 my\u015bl\u0105, \u017ce wykona\u0142em moje zadanie.<br \/>\nPoco allegro<br \/>\nCo to? Czuj\u0119 \u0142agodny pr\u0105d powietrza i b\u0142ysk \u015bwiat\u0142a w moim grobie.<br \/>\nWydaje si\u0119, \u017ce w r\u00f3\u017cowej mgle stan\u0105\u0142 przy mnie anio\u0142 \u2013 pocieszyciel.<br \/>\nPodobny do Leonory, mej ma\u0142\u017conki,<br \/>\nwiedzie mnie ku wolno\u015bci, do niebieskiego kr\u00f3lestwa.<\/p>\n<p>Scena 2<br \/>\nMelodram i Duet. Leonora, Florestan, Rocco.<br \/>\nPoco sostenuto, Andantino; Andante con moto<\/p>\n<p>Leonora<br \/>\nJak zimno pod tym sklepieniem!<br \/>\nRocco<br \/>\nTo oczywiste!. Jeste\u015bmy bardzo g\u0142\u0119boko.<br \/>\nLeonora<br \/>\nJu\u017c my\u015bla\u0142em, \u017ce nigdy nie znajdziemy wej\u015bcia.<br \/>\nRocco<br \/>\nOn jest tutaj.<br \/>\nLeonora<br \/>\nWcale si\u0119 nie rusza!<br \/>\nRocco<br \/>\nMo\u017ce umar\u0142.<br \/>\nLeonora<br \/>\nUmar\u0142? Tak Pan my\u015bli?<br \/>\nRocco<br \/>\nNie, nie! \u015api.<br \/>\nWykorzystajmy to, i chod\u017amy do roboty. Nie ma czasu do stracenia.<br \/>\nLeonora<br \/>\nNie mog\u0119 rozpozna\u0107 rys\u00f3w twarzy. Bo\u017ce dopom\u00f3\u017c! Czy to on?<br \/>\nRocco<br \/>\nTo cysterna, o kt\u00f3rej ci m\u00f3wi\u0142em. Podaj mi kilof i sta\u0144 obok.<br \/>\nTy dr\u017cysz. Boisz si\u0119?<br \/>\nLeonora<br \/>\nO, nie, tylko tak tu zimno!<br \/>\nRocco<br \/>\nNo to do dzie\u0142a! W pracy si\u0119 rozgrzejesz.<br \/>\nAndante con moto<br \/>\nTylko si\u0119 pospiesz, kop \u017cwawo, Gubernator wkr\u00f3tce mo\u017ce nadej\u015b\u0107<br \/>\nLeonora<br \/>\nNie b\u0119dziesz narzeka\u0142 Panie. Naprawd\u0119 si\u0119 postaram.<br \/>\nRocco<br \/>\nChod\u017a, pom\u00f3\u017c mi podnie\u015b\u0107 ten kamie\u0144. Uwa\u017caj! Uwa\u017caj, jest ci\u0119\u017cki!<br \/>\nLeonora<br \/>\nJu\u017c pomagam, bez obawy, nat\u0119\u017c\u0119 me wszystkie si\u0142y.<br \/>\nRocco<br \/>\nJeszcze troch\u0119.<br \/>\nLeonora<br \/>\nCierpliwo\u015bci!<br \/>\nRocco<br \/>\nNo, drgn\u0105\u0142 wreszcie!<br \/>\nLeonora<br \/>\nJeszcze troch\u0119.<br \/>\nRocco<br \/>\nCi\u0119\u017cko to idzie!<br \/>\nTylko si\u0119 pospiesz, kop \u017cwawo. Gubernator wkr\u00f3tce mo\u017ce nadej\u015b\u0107.<br \/>\nLeonora<br \/>\nPanie, pozw\u00f3l mi tylko odpocz\u0105\u0107, a nied\u0142ugo sko\u0144czymy.<br \/>\nRocco<br \/>\nTylko si\u0119 pospiesz, kop \u017cwawo. Gubernator wkr\u00f3tce mo\u017ce nadej\u015b\u0107.<br \/>\nLeonora<br \/>\nUratuj\u0119 ci\u0119, kimkolwiek jeste\u015b. Na Boga, nie b\u0119dziesz ofiar\u0105.<br \/>\nNa pewno rozkuj\u0119 twe kajdany i uwolni\u0119 ci\u0119, biedaku!<br \/>\nRocco<br \/>\nCzemu si\u0119 oci\u0105gasz w pracy?<br \/>\nLeonora<br \/>\nNie oci\u0105gam si\u0119, m\u00f3j ojcze.<br \/>\nRocco<br \/>\nTylko si\u0119 pospiesz, kop \u017cwawo. Gubernator wkr\u00f3tce mo\u017ce nadej\u015b\u0107.<br \/>\nLeonora<br \/>\nNie b\u0119dziesz narzeka\u0142 Panie. Pozw\u00f3l mi tylko odpocz\u0105\u0107, a \u017cadna praca<br \/>\nnie b\u0119dzie za ci\u0119\u017cka.<br \/>\nObudzi\u0142 si\u0119<br \/>\nRocco<br \/>\nObudzi\u0142 si\u0119, m\u00f3wisz? No, odpocz\u0105\u0142 Pan troch\u0119?<br \/>\nFlorestan<br \/>\nJak tu odpoczywa\u0107? Powiedz mi wreszcie, kto jest gubernatorem tego wi\u0119zienia?<\/p>\n<p>Rocco<br \/>\nDon Pizarro<br \/>\nFlorestan<br \/>\nPizarro! To ten, kt\u00f3rego zbrodnie odwa\u017cy\u0142em si\u0119 ujawni\u0107!. Po\u015blij tak szybko jak to mo\u017cliwe do Leonory Florestan i powiadom j\u0105, \u017ce trzymaj\u0105 mnie tu w kajdanach.<br \/>\nRocco<br \/>\nTo niemo\u017cliwe! M\u00f3wi\u0119 Panu! To mnie zgubi!<br \/>\nFlorestan<br \/>\nSkoro wi\u0119c zosta\u0142em skazany na utrat\u0119 \u017cycia, nie dr\u0119cz mnie ju\u017c d\u0142u\u017cej.<br \/>\nKto to jest?<br \/>\nRocco<br \/>\nM\u00f3j klucznik, a nied\u0142ugo m\u00f3j zi\u0119\u0107.<br \/>\nCzemu jeste\u015b tak wzruszony?<br \/>\nLeonora<br \/>\nKto by nie by\u0142! Pan te\u017c&#8230;<br \/>\nRocco<br \/>\nTo prawda. G\u0142os tego cz\u0142owieka&#8230;<br \/>\nLeonora<br \/>\nTak, przenika do g\u0142\u0119bi serca.<br \/>\nTercet. Leonora, Florestan, Rocco.<br \/>\nModerato; Un poco piu allegro<\/p>\n<p>Florestan<br \/>\nNiech B\u00f3g nagrodzi w lepszym \u015bwiecie! Niebo mi ci\u0119 zes\u0142a\u0142o.<br \/>\nO dzi\u0119ki, bardzo mnie Pan wzmocni\u0142. To nieocenione dobrodziejstwo!<br \/>\nRocco<br \/>\nCh\u0119tnie da\u0142em pi\u0107 nieszcz\u0119\u015bnikowi. To jego ostatnie chwile!<br \/>\nLeonora<br \/>\nMe serce wyrywa si\u0119 z piersi szarpane rado\u015bci\u0105 i b\u00f3lem.<br \/>\nFlorestan<br \/>\nWidz\u0119 wzruszenie tego m\u0142odzie\u0144ca, a twarz starego te\u017c nie jest spokojna.<br \/>\nO Bo\u017ce, zsy\u0142asz mi nadziej\u0119! Mo\u017ce nie wszystko stracone?<br \/>\nLeonora<br \/>\nNadchodzi straszliwa godzina, kt\u00f3ra przyniesie mi \u015bmier\u0107 lub ratunek.<br \/>\nRocco<br \/>\nRobi\u0119 co do mnie nale\u017cy, ale nienawidz\u0119 okrucie\u0144stwa.<br \/>\nLeonora<br \/>\nTen kawa\u0142ek chleba \u2013 tak , od dw\u00f3ch dni nosz\u0119 go stale przy sobie.<br \/>\nRocco<br \/>\nChcia\u0142bym bardzo! Ale ci m\u00f3wi\u0119 \u2013 to za du\u017ce ryzyko!<br \/>\nLeonora<br \/>\nPrzecie\u017c ju\u017c Pan da\u0142 pi\u0107 temu biedakowi.<br \/>\nRocco<br \/>\nNie mo\u017cna ! Nie wolno!<br \/>\nLeonora<br \/>\nTo jego ostatnie chwile!<br \/>\nRocco<br \/>\nNo tak, tak . Wi\u0119c ty zaryzykuj.<\/p>\n<p>Leonora<br \/>\nWe\u017a, we\u017a chleb, nieszcz\u0119sny!<br \/>\nFlorestan<br \/>\nO dzi\u0119ki, dzi\u0119ki!<br \/>\nNiech B\u00f3g nagrodzi w lepszym \u015bwiecie. Niebo mi ci\u0119 zes\u0142a\u0142o.<br \/>\nO dzi\u0119ki, bardzo mnie Pan wzmocni\u0142<br \/>\nWidz\u0119 wzruszenie tego m\u0142odzie\u0144ca, a twarz starego te\u017c nie jest spokojna.<br \/>\nO, \u017cebym ich m\u00f3g\u0142 pozyska\u0107! Leonora<br \/>\nJe\u015bli niebo ze\u015ble ci ratunek to b\u0119dzie dla mnie wspania\u0142a nagroda.<br \/>\nPrzecie\u017c ju\u017c Pan da\u0142 pi\u0107 temu biedakowi.<br \/>\nRocco<br \/>\nNie raz wzrusza\u0142y mnie jego cierpienia, ale zabroniono udziela\u0107 mu pomocy<br \/>\nCh\u0119tnie napoj\u0119 tego biedaka.To jego ostatnie chwile!<br \/>\nFlorestan<br \/>\nO, czemu nie mog\u0119 was nagrodzi\u0107! Dzi\u0119ki. To nieocenione dobrodziejstwo.<br \/>\nUn poco piu Allegro.<br \/>\nLeonora<br \/>\nOch, to nie do zniesienia! Nieszcz\u0119sny cz\u0142owiek!<br \/>\nRocco<br \/>\nTo jego ostatnie chwile. Nieszcz\u0119sny cz\u0142owiek!<\/p>\n<p>Scena 3<br \/>\nPizarro<br \/>\nWszystko gotowe?<br \/>\nRocco<br \/>\nTak, Trzeba tylko otworzy\u0107 cystern\u0119. Mam mu zdj\u0105\u0107 kajdany?<br \/>\nPizarro<br \/>\nNie, odkuj go tylko od \u015bciany. Czas nagli.<\/p>\n<p>Kwartet. Leonora, Florestan, Pizarro, Rocco<br \/>\nAllegro; Piu moto; Un poco sostenuto.<\/p>\n<p>Pizarro<br \/>\nOn zginie, lecz niech si\u0119 wpierw dowie kto mu rozszarpie jego dumne serce.<br \/>\nPodnios\u0119 ten ca\u0142un co zemst\u0119 okrywa. Patrz tu! Poznajesz?<br \/>\nPizarro, kt\u00f3rego chcia\u0142e\u015b powali\u0107, Pizarro, kt\u00f3rego mia\u0142e\u015b przerazi\u0107,<br \/>\nstoi przed tob\u0105 jako m\u015bciciel.<br \/>\nFlorestan<br \/>\nStoi przede mn\u0105 morderca.<br \/>\nPizarro<br \/>\nPrzypomn\u0119 ci jeszcze raz, co zrobi\u0142e\u015b, a za chwil\u0119 ten sztylet&#8230;<br \/>\nLeonora<br \/>\nCofnij si\u0119!<br \/>\nFlorestan<br \/>\nO Bo\u017ce!<br \/>\nPizarro<br \/>\nCo to?<br \/>\nLeonora<br \/>\nNajpierw t\u0105 pier\u015b musisz przebi\u0107!<br \/>\nPoprzysi\u0119gam ci \u015bmier\u0107 za twe mordercze zamiary.<br \/>\nPizarro<br \/>\nSzaleniec!<br \/>\nRocco<br \/>\nPrzesta\u0144!<br \/>\nFlorestan<br \/>\nO Bo\u017ce!<br \/>\nPizarro<br \/>\nOn musi ponie\u015b\u0107 kar\u0119.<br \/>\nLeronora<br \/>\nWpierw zabij jego \u017con\u0119!<br \/>\nPizarro, Rocco.<br \/>\n\u017bon\u0119?<br \/>\nFlorestan<br \/>\nMoj\u0105 \u017con\u0119?<br \/>\nLeonora<br \/>\nTak, to ja, Leonora.<br \/>\nFlorestan<br \/>\nLeonoro!<br \/>\nLeonora<br \/>\nJestem jego \u017con\u0105 i przysi\u0119g\u0142am,<br \/>\n\u017ce go ocal\u0119, a ciebie zgubi\u0119<br \/>\nPizarro<br \/>\nC\u00f3\u017c za nies\u0142ychana \u015bmia\u0142o\u015b\u0107!<br \/>\nFlorestan<br \/>\nRado\u015b\u0107 rozpala mi krew<br \/>\nRocco<br \/>\nA moj\u0105 strach \u015bcina w l\u00f3d.<br \/>\nLeonora<br \/>\nStawi\u0119 czo\u0142a jego w\u015bciek\u0142o\u015bci.<br \/>\nZgi\u0144!!!<br \/>\nPiu moto<br \/>\nPizarro<br \/>\nHa, Ha!<br \/>\nMam dr\u017ce\u0107 przed kobiet\u0105? Oboje wzbudzacie m\u0105 furi\u0119.<br \/>\nDzieli\u0142a\u015b z nim \u017cycie, podzielisz i \u015bmier\u0107!<br \/>\nLeonora<br \/>\nPoprzysi\u0119gam ci \u015bmier\u0107. Najpierw t\u0105 pier\u015b musisz przebi\u0107.<br \/>\nJeszcze s\u0142owo \u2013 i zginiesz!<br \/>\n(s\u0142ycha\u0107 tr\u0105bk\u0119)<br \/>\nAch! jeste\u015b ocalony Florestanie! Wielki Bo\u017ce!<br \/>\nFlorestan<br \/>\nAch! Jestem ocalony! Wielki Bo\u017ce!<br \/>\nPizarro<br \/>\nHa! Przyby\u0142 minister. Piek\u0142o i \u015bmier\u0107!<br \/>\nRocco<br \/>\nA to co? Bo\u017ce sprawiedliwy!<\/p>\n<p>( jeszcze g\u0142o\u015bniej s\u0142ycha\u0107 tr\u0105bk\u0119)<\/p>\n<p>Scena 4<br \/>\nJaquino<br \/>\nOjcze Rocco, Przyby\u0142 Pan Minister!<br \/>\nRocco<br \/>\nChwa\u0142a Bogu! Idziemy! Tak, idziemy natychmiast!<\/p>\n<p>Kwartet. Leonora, Florestan, Pizarro, Rocco<br \/>\nAllegro<\/p>\n<p>Leonora, Florestan<br \/>\nWybi\u0142a godzina zemsty, a ty b\u0119dziesz \/ ja b\u0119d\u0119 uratowany!<br \/>\nTo mi\u0142o\u015b\u0107 po\u0142\u0105czona z odwag\u0105 ciebie \/ mnie uwolni.<br \/>\nPizarro<br \/>\nW tej przekl\u0119tej godzinie drwi\u0105 ze mnie ob\u0142udnicy,<br \/>\nRozpacz i zw\u0105tpienie sprz\u0119g\u0142y si\u0119 z moj\u0105 zemst\u0105.<br \/>\nRocco<br \/>\nO, straszliwa godzino! Bo\u017ce, co mnie czeka?<br \/>\nNie chc\u0119 ju\u017c by\u0107 zwi\u0105zany z tym w\u015bciek\u0142ym tyranem.<br \/>\nFlorestan<br \/>\nMoja Leonoro! Co ty dla mnie zrobi\u0142a\u015b!<br \/>\nLeonora<br \/>\nNic, m\u00f3j Florestanie.<\/p>\n<p>Duet. Leonora, Florestan<br \/>\nAllegro vivace; Adagio; Tempo primo.<\/p>\n<p>Leonora<br \/>\nO, niewys\u0142owiona rado\u015bci! M\u00f3j m\u0105\u017c \u2013 tu\u017c przy mnie!<br \/>\nFlorestan<br \/>\nO, niewys\u0142owiona rado\u015bci u boku Leonory!<br \/>\nOboje<br \/>\nPo okrutnych cierpieniach tak ogromne szcz\u0119\u015bcie!<br \/>\nLeonora<br \/>\nZn\u00f3w jeste\u015b w mych ramionach.<br \/>\nFlorestan<br \/>\nBo\u017ce! Jak wielkie Twe mi\u0142osierdzie!<br \/>\nOboje<br \/>\nO dzi\u0119ki Ci Bo\u017ce za to szcz\u0119\u015bcie!<br \/>\nLeonora<br \/>\nM\u00f3j m\u0105\u017c! M\u00f3j m\u0105\u017c \u2013 tu\u017c przy mnie!<br \/>\nFlorestan<br \/>\nMoja \u017cona! Moja \u017cona \u2013 tu\u017c przy mnie!<br \/>\nTo naprawd\u0119 ty!<br \/>\nLeonora<br \/>\nTo ja!<br \/>\nFlorestan<br \/>\nO, niebia\u0144ski zachwycie!<\/p>\n<p>Leonora<br \/>\nTo ty! Naprawd\u0119!<br \/>\nFlorestan<br \/>\nTo ja! Naprawd\u0119!<br \/>\nLeonora<br \/>\nO, niebia\u0144ski zachwycie!<br \/>\nFlorestan<br \/>\nLeonoro!<br \/>\nLeonora<br \/>\nFlorestanie!<br \/>\nOboje<br \/>\nO, niewys\u0142owiona rado\u015bci! Po okrutnych cierpieniach tak ogromne szcz\u0119\u015bcie!<br \/>\nFlorestan<br \/>\nMoja \u017cona! Moja \u017cona \u2013 tu\u017c przy mnie!<br \/>\nOboje<br \/>\nZn\u00f3w jeste\u015b moja \/ m\u00f3j \u2013 tu\u017c przy mnie! O dzi\u0119ki Ci Bo\u017ce za to szcz\u0119\u015bcie!<\/p>\n<p>Scena 7<br \/>\nFina\u0142. Marcelina, Jaquino, Pizarro, Fernando, Ch\u00f3r wi\u0119\u017ani\u00f3w, Ch\u00f3r mieszka\u0144c\u00f3w miasta.<br \/>\nAllegro vivace; Un poco maestoso; Poco vivace agitato; Meno allegro; Piu allegro;<br \/>\nMolto vivace; Sostenuto assai; Allegro ma non troppo; Presto molto.<\/p>\n<p>Ch\u00f3r wi\u0119\u017ani\u00f3w i mieszka\u0144c\u00f3w miasta<br \/>\nAllegro vivace<br \/>\nO witaj dniu, witaj godzino, niespodziewana, a tak upragniona<br \/>\ngdy sprawiedliwo\u015b\u0107 z \u0142askawo\u015bci\u0105 ukaza\u0142y si\u0119 przy naszym grobie.<br \/>\nFernando<br \/>\nUn poco maestoso<br \/>\nWola i rozkaz najlepszego monarchy sprowadzaj\u0105 mnie do was, nieszcz\u0119\u015bni,<br \/>\nby przerwa\u0107 t\u0119 zbrodnicz\u0105 noc, co ci\u0119\u017cko na was leg\u0142a czarnym kirem.<br \/>\nNie! Nie kl\u0119czcie ju\u017c jak niewolnicy. Tyra\u0144ska srogo\u015b\u0107 jest mi obca.<br \/>\nOdnajduj\u0119 w was braci i chcia\u0142bym pom\u00f3c z ca\u0142ego serca.<br \/>\nCh\u00f3r wi\u0119\u017ani\u00f3w i mieszka\u0144c\u00f3w miasta<br \/>\nO witaj dniu, witaj godzino!<br \/>\nFernando<br \/>\nOdnajduj\u0119 w was braci i chcia\u0142bym pom\u00f3c z ca\u0142ego serca.<br \/>\n.<br \/>\nScena 8<br \/>\nPoco vivace agitato<br \/>\nRocco<br \/>\nO tak, pom\u00f3\u017c! Pom\u00f3\u017c biednemu!<br \/>\nPizarro<br \/>\nC\u00f3\u017c widz\u0119?<br \/>\nRocco<br \/>\nJeste\u015b wstrz\u0105\u015bni\u0119ty?<br \/>\nPizarro<br \/>\nPrecz! Precz!<\/p>\n<p>Fernando<br \/>\nO nie! M\u00f3w!<br \/>\nRocco<br \/>\nCa\u0142e Pa\u0144skie mi\u0142osierdzie niech sp\u0142ynie na t\u0119 par\u0119. To Don Florestan&#8230;<br \/>\nFernando<br \/>\nTen, co umar\u0142, jak m\u00f3wiono? Ten szlachetny cz\u0142owiek walcz\u0105cy o prawd\u0119?<br \/>\nMeno allegro<br \/>\nRocco<br \/>\nI dozna\u0142 m\u0105k bez liku.<br \/>\nFernando<br \/>\nM\u00f3j przyjaciel! M\u00f3j przyjaciel, uznany za zmar\u0142ego<br \/>\nskuty kajdanami, poblad\u0142y, stoi przede mn\u0105?<br \/>\nRocco i Leonora<br \/>\nTak, Florestan. To jego Pan widzi.<br \/>\nRocco<br \/>\nI Leonor\u0119.<\/p>\n<p>Fernando<br \/>\nLeonor\u0119?<br \/>\nPiu allegro<br \/>\nRocco<br \/>\nPrzedstawiam Panu idea\u0142 \u017cony. Ona przysz\u0142a&#8230;<br \/>\nPizarro<br \/>\nTylko dwa s\u0142owa!<br \/>\nFernando<br \/>\nAni s\u0142owa! Ona przysz\u0142a&#8230;!<br \/>\nRocco<br \/>\n&#8230;pod bram\u0119 wi\u0119zienn\u0105 i pomaga\u0142a mi w s\u0142u\u017cbie tak wiernie i dzielnie,<br \/>\n\u017ce wybra\u0142em j\u0105 na zi\u0119cia!<br \/>\nMarcelina<br \/>\nBiada! Co s\u0142ysz\u0119!<br \/>\nRocco<br \/>\nTen potw\u00f3r w\u0142a\u015bnie tej godziny chcia\u0142 zamordowa\u0107 Florestana.<br \/>\nPizarro<br \/>\nZ twoj\u0105 pomoc\u0105!<br \/>\nRocco<br \/>\nZ nasz\u0105 pomoc\u0105. Tylko pa\u0144ski przyjazd go odwo\u0142a\u0142.<br \/>\nCh\u00f3r mieszka\u0144c\u00f3w miasta<br \/>\nMolto vivace<br \/>\nUkara\u0107, Ukara\u0107 \u0142otra, kt\u00f3ry gn\u0119bi\u0142 niewinnego.<br \/>\nSprawiedliwo\u015b\u0107 niech wyci\u0105gnie miecz karz\u0105cej pomsty.<br \/>\nFernando<br \/>\nOtwar\u0142e\u015b ju\u017c gr\u00f3b tego szlachetnego cz\u0142owieka, a teraz zdejm mu kajdany.<br \/>\nNie! Wstrzymaj si\u0119! To Pani, zacna ma\u0142\u017conko, wypada go ca\u0142kowicie uwolni\u0107.<br \/>\nSostenuto assai<br \/>\nLeonora<br \/>\nO Bo\u017ce! Co za chwila!<br \/>\nFlorestan<br \/>\nO niewymownie s\u0142odkie szcz\u0119\u015bcie!<\/p>\n<p>Fernando<br \/>\nBo\u017ce, sprawiedliwy jest Tw\u00f3j s\u0105d.<br \/>\nMarcelina i Rocco<br \/>\nDo\u015bwiadczasz nas, lecz nie opuszczasz.<br \/>\nWszyscy<br \/>\nO Bo\u017ce! Co za chwila! O niewymownie s\u0142odkie szcz\u0119\u015bcie!<br \/>\nBo\u017ce, sprawiedliwy jest Tw\u00f3j s\u0105d. Do\u015bwiadczasz nas, lecz nie opuszczasz.<br \/>\nCh\u00f3r wi\u0119\u017ani\u00f3w i mieszka\u0144c\u00f3w miasta<br \/>\nAllegro ma non troppo<br \/>\nKto ju\u017c zdoby\u0142 lub\u0105 \u017con\u0119 niech rado\u015bnie z nami \u015bpiewa.<br \/>\nNigdy za wiele pochwa\u0142 dla tej, kt\u00f3ra uratowa\u0142a m\u0119\u017ca.<br \/>\nFlorestan<br \/>\nTwoja wierno\u015b\u0107 ocali\u0142a mi \u017cycie, a dzielno\u015b\u0107 powali\u0142a zbrodniarza.<br \/>\nLeonora<br \/>\nMi\u0142o\u015b\u0107 wiod\u0142a me starania, prawdziwa i nieustraszone.<br \/>\nCh\u00f3r wi\u0119\u017ani\u00f3w i mieszka\u0144c\u00f3w miasta<br \/>\nChwalmy z \u017carliw\u0105 rado\u015bci\u0105 szlachetn\u0105 odwag\u0119 Leonory.<br \/>\nFlorestan i Ch\u00f3r wi\u0119\u017ani\u00f3w<br \/>\nKto zdoby\u0142 tak\u0105 \u017con\u0119 niech rado\u015bnie z nami \u015bpiewa.<br \/>\nNigdy za wiele pochwa\u0142 dla tej, kt\u00f3ra uratowa\u0142a m\u0119\u017ca.<br \/>\nLeonora<br \/>\nTo mi\u0142o\u015b\u0107 pozwoli\u0142a mi uwolni\u0107 ci\u0119 z kajdan.<br \/>\nTo mi\u0142o\u015b\u0107 chwalmy za to, \u017ce Florestan jest zn\u00f3w m\u00f3j<br \/>\nMarcelina<br \/>\nKto zdoby\u0142 tak\u0105 \u017con\u0119 niech rado\u015bnie z nami \u015bpiewa.<br \/>\nCh\u00f3r<br \/>\nKto ju\u017c zdoby\u0142 lub\u0105 \u017con\u0119 niech rado\u015bnie z nami \u015bpiewa.<br \/>\nNigdy za wiele pochwa\u0142 dla tej, kt\u00f3ra uratowa\u0142a m\u0119\u017ca.<br \/>\nLeonora<br \/>\nTo mi\u0142o\u015b\u0107 chwalmy za to, \u017ce Florestan jest zn\u00f3w m\u00f3j.<br \/>\nTo mi\u0142o\u015b\u0107 pozwoli\u0142a mi uwolni\u0107 ci\u0119 z kajdan.<br \/>\nWszyscy<br \/>\nPresto molto<br \/>\nNigdy za wiele pochwa\u0142 dla tej, kt\u00f3ra uratowa\u0142a m\u0119\u017ca.<br \/>\nTo mi\u0142o\u015b\u0107 pozwoli\u0142a mi \/ jej uwolni\u0107 ci\u0119 \/ go z kajdan.<\/p>\n<p><b>Przek\u0142ad: Gra\u017cyna Zakrzewska<\/b><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ucisk, wolno\u015b\u0107 i braterstwo, po\u015bwi\u0119cenie w imi\u0119 szlachetnych i wznios\u0142ych idea\u0142\u00f3w, mi\u0142o\u015b\u0107 oddana i wierna \u2013 oto kluczowe w\u0105tki Fidelia, jedynej opery Ludwiga van Beethovena. Kolejne jej wersje (I \u2013 1805, II \u2013 1806, III \u2013 1814) ukazuj\u0105 proces zmagania si\u0119 kompozytora z materi\u0105 i i\u015bcie benedykty\u0144sk\u0105 prac\u0119 nad nadaniem muzyce odpowiedniego dramaturgicznego kszta\u0142tu. Libretto [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-233","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-b"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/233","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=233"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/233\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":362,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/233\/revisions\/362"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=233"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=233"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=233"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}