{"id":167,"date":"2016-12-16T13:56:53","date_gmt":"2016-12-16T12:56:53","guid":{"rendered":"http:\/\/dev.yoho.pl\/beethoven\/encyklopedia\/?p=167"},"modified":"2016-12-16T13:56:53","modified_gmt":"2016-12-16T12:56:53","slug":"chopin-fryderyk-cztery-scherza","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/chopin-fryderyk-cztery-scherza\/","title":{"rendered":"Chopin Fryderyk &#8211; Cztery Scherza"},"content":{"rendered":"<p>Nie ma w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce fortepianowe scherza Chopina stanowi\u0105 w dziejach tego gatunku punkt szczytowy. Siadaj\u0105c \u2013 u progu lat trzydziestych XIX-wieku \u2013 do skomponowania pierwszego z nich, zasta\u0142 Chopin dwie bliskie sobie nawzajem, ale odmienne tradycje. Jednej patronowa\u0142 Mendelssohn, drugiej Beethoven. Dla pierwszej muzyka scherza by\u0142a przede wszystkim \u017cartobliw\u0105 igraszk\u0105 \u2013 zabaw\u0105 pe\u0142n\u0105 ruchu, skoczn\u0105 i zwiewn\u0105. W Szekspira \u015anie nocy letniej znajdowa\u0142a wz\u00f3r dla ekspresji i charakteru. Dla tradycji drugiej \u2013 scherzo sta\u0142o si\u0119 r\u00f3wnie\u017c odbiciem gry wyobra\u017ani. Ale wyobra\u017ani dzikiej, fantastycznej i nieokie\u0142znanej, zaskakuj\u0105cej i si\u0119gaj\u0105cej ekstrem\u00f3w, niekiedy a\u017c pora\u017caj\u0105cej i demonicznej. Podobnego rodzaju wyobra\u017ania dyktowa\u0142a Goyi serie caprichos a F\u00fcssliemu \u2013 jego nocne wizje.<br \/>\nChopinowi bli\u017csza z tych dwu sta\u0142a si\u0119 idea scherza o rysach wyrazistych, \u201edzikiego\u201d i mrocznego. Pozwala\u0142a na odreagowanie w\u0142asnych stan\u00f3w i sytuacji granicznych. Tradycja ba\u015bniowo-feeryjna zarezonowa\u0142a wyra\u017aniej jedynie w ostatnim ze scherz.<br \/>\nWszystkie cztery przebiegaj\u0105 w tempie niezwyczajnie szybkim (presto) i w metrum tr\u00f3jdzielnym, wi\u0119c uskrzydlonym. W ka\u017cdym z czterech &#8211; cz\u0119\u015bci \u015brodkowe przynosz\u0105 powstrzymanie p\u0119du. A zarazem \u2013 moment wyj\u015bcia z czasu, otwarcia perspektywy na \u015bwiat odmienny: wspomnie\u0144, marze\u0144, przeczu\u0107 i t\u0119sknot. Mimo wsp\u00f3lno\u015bci og\u00f3lnego charakteru i kszta\u0142tu, ka\u017cde z czterech posiada oblicze niezbywalnie w\u0142asne. Ka\u017cde te\u017c niesie w sobie co\u015b z aury miejsca i czasu, w kt\u00f3rym powstawa\u0142o.<\/p>\n<p>\u2022 Scherzo h-moll op. 20. Nie potwierdzona dowodami ale uporczywa tradycja wi\u0105\u017ce powstanie utworu, a w ka\u017cdym razie jego zarysu, ze stanem ducha, jaki opanowa\u0142 Chopina podczas zimy roku 1830\/31, przebytej samotnie w Wiedniu. \u201ePrzeklinam chwil\u0119 wyjazdu&#8230; W salonie udaj\u0119 spokojnego, a wr\u00f3ciwszy, piorunuj\u0119 na fortepianie.\u201d Zwierzenia wysy\u0142ane przyjacielowi do obj\u0119tej powstaniem Warszawy wype\u0142nia bunt i niepok\u00f3j, strz\u0119pom wspomnie\u0144 towarzysz\u0105 z\u0142e przeczucia. \u201eGram, p\u0142acz\u0119, czytam, patrz\u0119, \u015bmiej\u0119 si\u0119, id\u0119 spa\u0107, gasz\u0119 \u015bwiec\u0119 i \u015bnicie mi si\u0119 zawsze&#8230;\u201d<br \/>\nDwa ostre jak krzyk akordy, uderzone w g\u00f3rze i w dole klawiatury, daj\u0105 sygna\u0142 do rozpocz\u0119cia szale\u0144czego biegu, jakby pozbawionego \u0142adu, sk\u0142adu i celu. J. Kleczy\u0144ski wys\u0142ysza\u0142 w owym p\u0119dzie \u201edzik\u0105 burz\u0119 motyw\u00f3w\u201d, H. Leichtentritt \u201efigury gniewu\u201d, Z. Jachimecki \u201erozdzieraj\u0105ce okrzyki\u201d, A. Hedley \u201epotok muzyki, kt\u00f3ra brzmi jak p\u0142omienna improwizacja\u201d, T.A. Zieli\u0144ski \u2013 \u201edziwaczne, niespokojne ruchy d\u017cwi\u0119kowe, nios\u0105ce z sob\u0105 emocj\u0119, w kt\u00f3rej czujemy przera\u017cenie, w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107 i bunt\u201d.<br \/>\nI nagle wszystko to cichnie, a w zwolnionym tempie i w majorowej tonacji odzywa si\u0119 \u2013 jakby dobiegaj\u0105c z oddali \u2013 melodia kol\u0119dowej ko\u0142ysanki, Lulaj\u017ce Jezuniu. Znaj\u0105 j\u0105 \u015bpiewniki tamtego czasu, musia\u0142a te\u017c by\u0107 \u015bpiewana w domu Chopina. W Scherzu h-moll rozbrzmiewa jak t\u0119skne wspomnienie rodzinnego szcz\u0119\u015bcia, wyidealizowane oddaleniem.<br \/>\nZgrzyt dysonansu i molto con fuoco wracaj\u0105 szale\u0144cze gesty, rytmy i brzmienia pocz\u0105tku. P\u0119dz\u0105 ku fina\u0142owej kulminacji, ku dziewi\u0119ciu z furi\u0105 uderzonych dysonansowych akord\u00f3w. Po nich nast\u0119puje ju\u017c tylko muzyka pasa\u017cy biegn\u0105cych wzd\u0142u\u017c i wszerz klawiatury i par\u0119 suchych a ostrych akord\u00f3w ostatnich. Ka\u017cdy z nich brzmi jak wystrza\u0142.<\/p>\n<p>\u2022 Scherzo b-moll op. 31. Biografowie s\u0105 zgodni co do tego, \u017ce skomponowa\u0142 je Chopin w roku 1837, prawdopodobnie jesieni\u0105. Nie by\u0142 to dla Chopina rok dobry. Pi\u0119kne plany ju\u017c u jego progu zacz\u0119\u0142y si\u0119 rozwiewa\u0107. Lato roku poprzedniego sp\u0119dzi\u0142 w Marienbadzie, oczarowany m\u0142odo\u015bci\u0105 i talentami Marii Wodzi\u0144skiej; jesieni\u0105, w Dre\u017anie, si\u0119 o ni\u0105 o\u015bwiadczy\u0142 i zosta\u0142 \u2013 wprawdzie warunkowo \u2013 przyj\u0119ty. Ale wraz z nowym rokiem od tamtej strony powia\u0142 ch\u0142\u00f3d. Latem przysz\u0142o mu rozsta\u0107 si\u0119 z nadziej\u0105 na realizacj\u0119 marzenia o w\u0142asnym domu. To chyba wtedy zebra\u0142 otrzymane od Marii listy, kre\u015bl\u0105c na ich pakiecie s\u0142owa, kt\u00f3re sta\u0142y si\u0119 s\u0142ynne \u2013 \u201emoja bieda\u201d.<br \/>\nNie napisa\u0142 dot\u0105d utworu, w kt\u00f3ry by w\u0142o\u017cy\u0142 tyle osobistej pasji. Najwy\u017cszej pasji, niemal furii. I w kt\u00f3rym uczucia antypodalne by\u0142y by tak bardzo ze sob\u0105 splecione i zespolone. Wobec uczu\u0107 podobnych Norwid zareagowa\u0142 kiedy\u015b s\u0142ynnym zwrotem: \u201eb\u0142ogos\u0142awi\u0105c \u2013 kln\u0119\u201d.<br \/>\nJu\u017c w Scherzu h-moll takty wst\u0119pne elektryzowa\u0142y. W Scherzu b-moll napi\u0119cie osi\u0105gn\u0119\u0142o jeszcze wy\u017cszy poziom. Na pytania rzucane p\u00f3\u0142g\u0142osem (sotto voce) padaj\u0105 odpowiedzi o sile niespodzianego uderzenia. Lecz ju\u017c za moment pojawi si\u0119 \u015bpiew, kt\u00f3ry snu\u0107 si\u0119 b\u0119dzie nieprzerwanie i rosn\u0105\u0107 w si\u0142\u0119 a\u017c do momentu \u017carliwego i ekstatycznego zachwycenia. I w tym scherzu, cz\u0119\u015b\u0107 \u015brodkow\u0105 wype\u0142ni muzyka jakby z innego \u015bwiata. Siciliana i dwie odmiany walca unios\u0105 s\u0142uchacza w sfer\u0119 arkadii, z dala od tu i teraz. Nie na d\u0142ugo, bo rzeczywisto\u015b\u0107 wraca. Ale przezwyci\u0119\u017cona. Scherzo nie w wyj\u015bciowym b-moll si\u0119 ko\u0144czy, lecz w niespodziewanym Des-dur. Ko\u0144czy si\u0119 muzyk\u0105 wyra\u017caj\u0105c\u0105 zarazem najwy\u017csz\u0105 pasj\u0119 i wol\u0119 zwyci\u0119stwa.<br \/>\nW spos\u00f3b zaskakuj\u0105cy odczyta\u0142 muzyk\u0119 Scherza b-moll Robert Schumann. Us\u0142ysza\u0142 w niej \u201epe\u0142ni\u0119 mi\u0142o\u015bci i pogardy\u201d.<\/p>\n<p>\u2022 Scherzo cis-moll op. 39. Jakkolwiek doko\u0144czy\u0142 je Chopin wiosn\u0105 roku 1839 w Marsylii, to jednak powstawa\u0142o ono zim\u0105 na Majorce i nosi w sobie aur\u0119 tamtego niepowtarzalnego miejsca na ziemi i prze\u017cy\u0107 tam doznanych. Pisa\u0142 je Chopin \u201ew najpi\u0119kniejszej na \u015bwiecie okolicy\u201d, \u201emi\u0119dzy ska\u0142ami a morzem\u201d, w opuszczonym klasztorze kartuz\u00f3w, w Valdemozie, w celi o kszta\u0142cie trumny, z pomara\u0144czami, palmami i cyprysami za oknem i z pani\u0105 Sand w celi obok pisz\u0105c\u0105 nowy romans &#8211; o Siedmiu strunach liry.<br \/>\nPrzyjechano w euforii, ale ju\u017c niebawem ta arcy-romantyczna eskapada mia\u0142a si\u0119 okaza\u0107 nieporozumieniem i fiaskiem. \u201eNiebo \u015bliczne jak twoja dusza, ziemia czarna jak moje serce\u201d \u2013 zwierza\u0142 si\u0119 Chopin Wojciechowi Grzymale, gdy min\u0119\u0142y pierwsze zachwyty i gdy wybuch choroby i jej gro\u017any przebieg zniweczy\u0142 nadzieje na prze\u017cycie raju na ziemi. Trudne to do wyobra\u017cenia, ale w tej to atmosferze, mi\u0119dzy trwog\u0105 a nadziej\u0105 powsta\u0142 cykl Preludi\u00f3w, Mazurek e-moll, Polonez c-moll, Ballada F-dur; powstawa\u0142o te\u017c Scherzo cis-moll.<br \/>\nRodzi\u0142o si\u0119 ze zderzenia si\u0119 si\u0142 przeciwstawnych, z buntu wobec losu i z woli jego przezwyci\u0119\u017cenia. Gest otwarcia przynosi brzmienia tajemnicze, nieodgadnione znaki zapytania. G\u0142\u00f3wny temat Scherza wkracza do akcji z si\u0142\u0105 niezwyczajn\u0105 \u2013 \u201ekaskad\u0105 oktaw\u201d, w kt\u00f3rej jedni s\u0142ysz\u0105 \u201egniew\u201d (Z. Jachimecki), inni \u201egniewne szydersto\u201d (F. Niecks). Naprzeciw staje muzyka, kt\u00f3rej si\u0119 nie zapomina, raz us\u0142yszawszy: chora\u0142, modlitewny, skupiony &#8211; ale przerywany kaskad\u0105 brzmie\u0144. Zwiewnych, kusz\u0105cych, z innej pochodz\u0105cych rzeczywisto\u015bci. To, co nast\u0105pi p\u00f3\u017aniej, b\u0119dzie naprzemiennym dochodzeniem do g\u0142osu obu si\u0142: scherzoidalnej, kt\u00f3r\u0105 niejeden z interpretator\u00f3w nazywa demoniczn\u0105 i &#8211; chora\u0142owej. Fina\u0142 utworu zaskakuje: ostatnie pojawienie si\u0119 chora\u0142u ma kszta\u0142t i charakter zwyci\u0119ski. Jak m\u00f3wi John Rink, \u201ejego muzyka rozkwit\u0142a tu w pe\u0142nej chwa\u0142y apoteozie\u201d.<br \/>\nTkwi w tym Scherzu zarazem surrealny duch ballady. U jego genezy znale\u017a\u0107 mo\u017cna pomys\u0142y inspirowane Faustem Antoniego Radziwi\u0142\u0142a i Robertem diab\u0142em Meyerbeera. Echo Scherza zarezonuje w Wagnera Tannha\u00fcserze, w ch\u00f3rze pielgrzym\u00f3w kuszonych przez wys\u0142anniczki bogini Venus.<\/p>\n<p>\u2022 Scherzo E-dur op. 54 powstawa\u0142o w aurze ca\u0142kowicie odmiennej: w przytulnym Nohant, pod opiek\u0105 George Sand, w czasie, gdy nic jeszcze nie zapowiada\u0142o przysz\u0142ych mi\u0119dzy nimi rozd\u017awi\u0119k\u00f3w. Naszkicowa\u0142 je Chopin latem roku 1842, uko\u0144czy\u0142 latem roku 1843. Pracowa\u0142 w otoczeniu przyjaci\u00f3\u0142 i bliskich: Pauliny Viardot, Stefana Witwickiego, Eugeniusza Delacroix. \u201eMiejscowo\u015b\u0107 jest urocza \u2013 notowa\u0142 malarz. Chwilami przez uchylone okno dochodzi powiew muzyki Chopina, zmieszany ze \u015bpiewem s\u0142owik\u00f3w i zapachem r\u00f3\u017c\u201d. Pani domu noc\u0105 pisa\u0142a drugi tom Consueli, za dnia sma\u017cy\u0142a konfitury.<br \/>\nTo czwarte i ostatnie Scherzo nie posz\u0142o \u015bladem wcze\u015bniejszych. Unios\u0142o w sobie co\u015b z atmosfery, w kt\u00f3rej powstawa\u0142o. Chyba istotnie, przez t\u0119 muzyk\u0119 \u2013 jak zauwa\u017cy\u0142 James Huneker \u2013 \u201eprze\u015bwieca s\u0142o\u0144ce\u201d. Mo\u017ce te\u017c, rzeczywi\u015bcie, jej zwiewno\u015b\u0107, \u015bwietlisto\u015b\u0107 i rozigranie ma w sobie co\u015b z ducha Snu nocy letniej. Ale niesie te\u017c tony i barwy niepowtarzalne i niepor\u00f3wnywalne z niczym.<br \/>\nMuzyka w\u0142a\u015bciwego scherza zdominowana zosta\u0142a przez temat, kt\u00f3ry pojawia si\u0119 jedenastokrotnie, w coraz to innej postaci, by za ka\u017cdym razem wzlecie\u0107 w niebo klawiatury i znikn\u0105\u0107 r\u00f3wnie szybko, jak si\u0119 pojawi\u0142. Temat, kt\u00f3rego istot\u0105 sta\u0142a si\u0119 nieuchwytno\u015b\u0107. Mog\u0142o by si\u0119 wydawa\u0107, i\u017c chodzi o muzyk\u0119 stanowi\u0105c\u0105 metafor\u0119 pogoni za nieosi\u0105galnym. Lecz nieosi\u0105galne zostaje osi\u0105gni\u0119te. \u015arodkow\u0105 parti\u0119 Scherza, jego rozleg\u0142e trio, wype\u0142nia muzyka pi\u0119kna wprost nieziemsko. Trudno j\u0105 nazwa\u0107 inaczej, ni\u017c g\u0142osem mi\u0142o\u015bci. Zrazu nie\u015bmia\u0142y \u2013 niebawem szeroko roz\u015bpiewany, si\u0119gnie szczytu ekstatycznej pe\u0142ni. Nie by\u0142by jednak Chopin sob\u0105, gdyby nad ca\u0142o\u015bci\u0105 Scherza E-dur, nad jego rozigraniem i roz\u015bpiewaniem \u2013 nie rozsnu\u0142 mgie\u0142ki cichej melancholii.<br \/>\n<b>Mieczys\u0142aw Tomaszewski<\/b><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie ma w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce fortepianowe scherza Chopina stanowi\u0105 w dziejach tego gatunku punkt szczytowy. Siadaj\u0105c \u2013 u progu lat trzydziestych XIX-wieku \u2013 do skomponowania pierwszego z nich, zasta\u0142 Chopin dwie bliskie sobie nawzajem, ale odmienne tradycje. Jednej patronowa\u0142 Mendelssohn, drugiej Beethoven. Dla pierwszej muzyka scherza by\u0142a przede wszystkim \u017cartobliw\u0105 igraszk\u0105 \u2013 zabaw\u0105 pe\u0142n\u0105 ruchu, skoczn\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[29],"tags":[],"class_list":["post-167","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-c"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/167","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=167"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/167\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":168,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/167\/revisions\/168"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=167"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=167"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/beethoven.org.pl\/encyklopedia\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=167"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}