Impresariat

Nieszpory Monteverdiego – 31 marca

Słynący na całym świecie zespół Boston Baroque pod dyrekcją swego założyciela Martina Pearlmana zagrał na Wielkanocnym Festiwalu Ludwiga van Beethovena „Vespro della Beata Vergine” Claudio Monteverdiego.
To jedno z najpiękniejszych, znakomicie wpisujących się w okres Wielkanocy barkowych dzieł wydane zostało w Wenecji w 1610 roku. „Vespro della Beata Vergine” zwane też „Nieszporami Marii Panny” lub po prostu „Nieszporami Maryjnymi” są pierwszą kompozycją religijną Claudio Monteverdiego. Czterdziestotrzyletni wówczas kompozytor służył na dworze książęcym Vincenza I Gonzagi w Mantui i miał już na swoim koncie kilkadziesiąt madrygałów ujętych w woluminy pięciu ksiąg. Minęły także trzy lata od spektakularnego sukcesu, związanego z premierą słynnej favola in musica zatytułowanej „L’Orfeo” – opery uchodzącej za sceniczne arcydzieło nowego stylu recytatywno-afektowanego, promowanego w kręgu twórców utworów dramatycznych na przełomie renesansu i baroku, działających pod wspólnym szyldem camerata fiorentina. Oba utwory – „Orfeusza” i „Nieszpory” – łączy z resztą nie tylko bliski czas i okoliczności powstania, ale także wyraźna wspólnota muzycznego materiału. „Nieszpory” napisane zostały w wyjątkowym stylu, łączącym stale obowiązujący w muzyce sakralnej renesansowy ideał palestrinowski z nowym językiem muzycznej deklamacji i techniką koncertującą – środkami, którymi najpełniej wypowiadał się dotąd Monteverdi w swoich świeckich madrygałach czy we wspomnianym mitologicznym dramacie alegorycznym. Sam autor wyraźnie podkreślił swoiste współistnienie w utworze sfer zarówno sacrum jak i profanum, zamieszczając na karcie tytułowej weneckiej edycji „Vespro” znaczący komentarz: „nieszpory wielogłosowe śpiewane z pewnymi sakralnymi utworami muzycznymi dla kaplic lub komnat książęcych odpowiednie” – podkreśla w katalogu programowym Agnieszka Draus.
To właśnie arcydzieło muzyki sakralnej wykonała w ramach 19. Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena założona w 1973 roku przez Martina Pearlmana orkiestra Boston Baroque.
Ciesząca się opinią „jednego z najlepszych zespołów instrumentalnych muzyki dawnej na świecie” orkiestra specjalizuje się w wykonawstwie muzyki barokowej i klasycznej na instrumentach z epoki, techniką wykonawczą zgodną z obyczajem dawnych wieków. Takim też, w pełni zorientowanym historycznie było festiwalowe wykonanie „Nieszporów”.
Od pierwszej chwili głosami wybornymi, pełnymi dramatyzmu i emocji zachwycała dójka tenorów:
Thomas Cooley i Aaron Sheehan. Piękne muzycznie chwile miała też barokowa orkiestra Perlmana, której największą bodaj siłą są znakomite, wspaniale cieniujące potęgę muzycznej wypowiedzi smyczki. Do popisowych trudno niestety zaliczyć solowe partie „historycznych” cynków. Ich słabą dyspozycję zrekompensował natomiast wspaniale koncertujący chór, który obok wspomnianych wokalistów uznać można za największy atut tego wieczoru.
Chwilę wcześniej festiwalowa publiczność podziwiać mogła jeszcze jeden wspaniały popis wokalny. Na Zamku Królewskim odbył się bowiem recital niemieckiej mezzosopranistki Janiny Baechle. W repertuarze pieśni Gustawa Mahlera (Liebst du um Schönheit, Lieder eines fahrenden Gesellen, Ich bin der Welt abhanden gekommen, Wo die schönen Trompeten blasen, Urlicht) oraz Johannesa Brahmsa (m.in. Die Mainacht op. 43 nr 2, Nicht mehr zu dir zu gehen op. 32 nr 2,
Von ewiger Liebe op. 43 nr 1, Denn es gehet dem Menschen op. 121 nr 1, O Tod, wie bitter bist du op. 121 nr 3, Wenn ich mit Menschen- und mit Engelszungen redete op. 121 nr 4) związana z zespołem Wiener Staatsoper artystka urzekła głosem perfekcyjnym, a do tego dźwięcznym, czystym, pełnym prawdziwej magii.
Tomasz Handzlik

powrót do listy recenzji

VI Festiwal kompozycji romantycznych

Następny